Tag Archives: żywioły

Krok 6 – Magiczne Kształcenie Duszy

Będąc na tym etapie mag osiągnął już wewnętrzną równowagę, a więc uwolnił się od zewnętrznych wpływów. Czyszcząc swoje zwierciadła, pozamykał wszystkie zamki swego domu, co blokuje dostęp wszelkim negatywnym siłom. Jednakże, pomimo tego, nadal posiada słabość w postaci tendencji do tworzenia dysharmonii, co skutkuje ciągłym powstawaniem nowych cech destruktywnych. Dlatego też konieczne jest zapanowanie nad tym, co na zewnątrz, aby nie dawać się przekonać do uchylania swoich okien. W tym kroku zajmiemy się więc „związaniem”, czyli całkowitym opanowaniem elementów poprzez centrum wszystkiego, czyli pierwiastek akashy. Dzięki temu, przestanie być konieczne ciągłe przekształcanie charakteru, a wręcz stanie się to bardzo proste – jak na zawołanie.

Jak wspominałem w poprzednich krokach, siedliskiem Akashy w każdym człowieku jest indywidualny punkt głębi – Tifaret na kabalistycznym Drzewie Życia, lub Święty Anioł Stróż. Co więcej, Prawdziwa Wola maga jest tożsama z Wolą Bożą, czy też przeznaczeniem Wszystkiego. Działając w zgodzie z tym nurtem, każda siła będzie musiała się magowi podporządkować, gdyż wspólnym źródłem każdej z nich jest właśnie Boski promień, który powołał ten Wszechświat do życia. Celem adepta jest tutaj – niczym Salomon – zaprząc demony do swojego Dzieła. Czytaj dalej

Reklamy

Krok 6 – Magiczne Kształcenie Ducha

Jak wspominałem w poście o Nowym Hermetyzmie, większość dostępnych systemów magicznych prowadzi jedynie do Konwersacji, zostawiając maga samego, zdanego na łaskę swojego Anioła Stróża. WdH jest bardzo wyjątkowe pod tym względem, gdyż daje narzędzia prowadzące do samego końca inicjacji. Wprawdzie, na obecnym etapie magią jest samo czynienie swojej Woli, niezależnie od tego, czy będzie to w formie specyficznego magicznego rytuału, wielogodzinnej medytacji, czy wyczyszczenia kotu kuwety. Prawdą jest też, że teraz nie ma już odwrotu i adept pchany jest do Otchłani niezależnie od tego, czy on sam (i ktokolwiek inny) tego chce, czy nie – tutaj nic już nie może mu przeszkodzić. Droga ta może być jednak strasznie różnorodna i łatwo jest się w tym wszystkim pogubić, nawet pomimo posiadania Opiekuna. Bywają bowiem chwile, gdy nie może on odpowiedzieć na pytania swego podopiecznego. (Pasywnemu czytelnikowi może się to wszystko wydać dziwne, bo przecież pisałem wcześniej, że nie jest on zewnętrzną istotą, lecz nami samymi. To specyficzny rodzaj relacji i niemożliwe jest zrozumienie go bez doświadczenia, natomiast poetycki oraz bajkowy opis można znaleźć w Liber 65 i Liber 95 Crowleya).

Po uzyskaniu Wiedzy i Konwersacji Świętego Anioła Stróża, mag poznał częściowo siebie, swoją historię i kierunek, w którym zmierza. Wypalił tym samym całą przeszłą Karmę (choć nadal pozostaje przedmiotem prawa przyczyny i skutku). Teraz, gdy trzyma już w swych rękach cztery elementy, musi odseparować się od swego Przewodnika i wykazać się samodzielnością. Oczywiście, wiele będzie tutaj zależeć od dojrzałości samego adepta (im większa – tym mniejszy jest kontakt z Aniołem Stróżem), ale nawet dla tych najmniej rozwiniętych osób wyraźnie widoczny jest spadek jego aktywności. Wraz z Konwersacją, praktyk wkracza w sferę wpływu potrójnego cyklu, zwanego L.V.X. – co w kontekście magicznej podróży oznacza w skrócie – równinę (L), wzniesienie (V) i szczyt (X). (Po głębszą analizę tej formuły odsyłam do Liber 4: ks. III – „Magija w teorii i praktyce” Crowleya). Sefira Gebura, na której filozoficzny teren wkracza się teraz jako Adeptus Major, odpowiada tzw. fazie Apofisa (V) w głównym cyklu L.V.X. drugiej triady Drzewa Życia. Jest to przygotowanie do zjednoczenia się ze swoim Świętym Aniołem Stróżem i końcowego odrodzenia w Otchłani. Czytaj dalej


Krok 5 – Magiczne Kształcenie Duszy

Praktyka astralna kroku piątego należy do jednych z najbardziej kontrowersyjnych rozdziałów w całym WdH. Bardon wspomina nie tylko o materializowaniu elementów i wywoływania z ich pomocą różnych zjawisk przyrody, ale też sugeruje „tworzenie kul ognia”, z czego dziś „każdy poważny praktyk magii się śmieje”. Cóż, niekoniecznie. Ignorancja jest tutaj dwupoziomowa. „Poważni praktycy” śmieją się z „kindermagów”, którzy chcą rzucać fireballami, ale prawdziwy mag wie, że takie i podobne wyobrażenia pochodzą od rzeczywistych praktyk, więc miast kpić, doszukuje się tajemnego znaczenia owego fenomenu. Dlatego też konieczne jest przyjrzenie się bliżej temu wszystkiemu. Czytaj dalej


Krok 4 – Magiczne Kształcenie Duszy

Na start przypomnę, jakie są warunki podjęcia się ćwiczeń tego kroku. Po pierwsze, adept musi mieć wizualizację opanowaną pod każdym względem, a jego świadomość w życiu codziennym winna być nieprzeciętnie wysoka, co odzwierciedla się także w sporym postępie w ćwiczeniach pustki umysłu. Po drugie, koniecznym jest posiadanie na tym etapie harmonii elementów, co oznacza, że wszystkie negatywne cechy zniknęły z twojego Zwierciadła Duszy, przy czym, jeśli w stosunku do podziału na elementy istnieje duża różnica ilościowa (np. masz 35 cech ognia, a wody 15 itp.), to część twoich cech pozytywnych może też faktycznie być „zbyt pozytywna” – czyli negatywna – i tak samo należy je wyrównać przed podejściem do kroku czwartego. W końcu po trzecie, w pracy z ćwiczeniami trzeciego kroku nawiązałeś/aś już kontakt z faktycznymi energiami elementów, nauczyłeś/aś się je pobierać z kosmosu i je tam odsyłać, a także opanowałeś/aś akumulację energii witalnej w poszczególnych organach. Teraz to wszystko połączymy w jedną całość. Czytaj dalej


Krok 3 – Magiczne Kształcenie Duszy

W kroku pierwszym adept miał za zadanie dokonać introspekcji, czyli medytować nad własną duszą i znaleźć w niej po 100 cech pozytywnych i negatywnych, a następnie medytować nad nimi samymi i pogrupować je według żywiołów i częstotliwości ich aktywności. W kroku drugim natomiast należało rozpocząć transformację charakteru. Nim więc zaczniesz ćwiczenia astralne kroku trzeciego, twoje zwierciadło duszy musi mieć podstawową harmonię, czyli cech w każdym żywiole powinno być w miarę po równo. Poza tym, do tego czasu powinieneś/naś pozbyć się wszystkich negatywnych elementów zwierciadła, mających na ciebie największy wpływ. Jest to konieczne, jeśli chcesz zapanować nad czterema żywiołami. Bez zapanowania nad własną osobowością można doznać poważnego uszczerbku na zdrowiu, wskutek pracy z energią elementów. Wady, które nie zostały wyplewione, mogą się natomiast wzmocnić jeszcze bardziej, a w ten sposób wróci się do punktu wyjścia. Nie należy się zatem śpieszyć w ćwiczeniach. Czytaj dalej


Dodatek do kroku 2

Ostatnimi czasy uzbierałem trochę dobrych pytań związanych z krokiem drugim (i w mniejszym stopniu również z pierwszym), więc zamieszczę tutaj odpowiedzi, które na nie udzieliłem (z kilkoma dodatkowymi uwagami).

Czy rytuały tybetańskie w rzeczywiście są tak skuteczne jak opisuje je Peter Kelder w „Źródle wiecznej młodości”? Odmładzają? Jakie są efekty?

Zwróćcie uwagę na to, że wszystkie opisy skutków tej praktyki, które zamieszczone zostały na początku książki Keldera, są opiniami przysłanymi do wydawnictwa przez czytelników. Praktyka ich gwarantuje poprawę zdrowia, aczkolwiek na faktyczne odmłodzenie organizmu (szczególnie skóry) trzeba przepracować parę lat. Dochodząc do kroku drugiego zgodnie z moimi zaleceniami (tj. praktykując ryty tybetańskie jako ćwiczenia fizyczne kroku pierwszego) przeciętnie zdrowa osoba powinna być w stanie powtórzyć każdy rytuał 21 razy. Samo to jest już wystarczające, aby faktycznie poczuć się (i wyglądać) zdrowiej. I to właśnie tutaj zaczynają się problemy. Wiele osób uważa 21 powtórzeń za cel i osiągając ten próg w końcu przestaje praktykować, podczas gdy prawdziwa praktyka zaczyna się dopiero w tym miejscu. Trzeba kontynuować wykonywanie tych rytuałów codziennie przez resztę życia. Dlatego też jest to dobre połączenie z WdH, bo Bardon zaleca, że ćwiczenia fizyczne powinny być wykonywane każdego dnia. W ciągu 2 miesięcy po osiągnięciu 21 powtórzeń praktykant powinien dojść do takiej sprawności w tych ćwiczeniach, że będzie w stanie zrobić je wszystkie, jedno po drugim, w mniej niż 20 minut. Naprawdę, nie widzę więc powodu, aby poprzestawać ich praktykę.

Czy wykonywanie szóstego rytuału wymaga zrezygnowania z seksu?

Czytaj dalej


Krok 2 – Magiczne Kształcenie Duszy

Jak już wspomniałem w poprzednim kroku, Zwierciadła Duszy są tworzone po to, aby kontrolować własną psyche. Transformacja charakteru to bardzo ważny element wtajemniczenia. Jest tak ponieważ dusza wiąże się bezpośrednio z Karmą danej osoby. Każdy człowiek, w zależności od swojej dojrzałości, posiada własne potrzeby, od których zależy jego rozwój. Każdy człowiek spotyka zatem różne lekcje w swoim życiu. Jeśli jednak sedno lekcji nie zostanie zrozumiane, powstaje Karma, która wywołuje zdarzenia niosące tę samą ideę. Lekcja będzie powtarzana w kółko tak długo, aż zostanie przyswojona. Części osobowości są często skutkiem Karmy jednostki: tego gdzie się urodziła, wśród jakich ludzi dorastała, czym się zajmowała itp. Człowiek nabywa różne wartości po to, aby doprowadziły go one do spełnienia swoich wewnętrznych potrzeb. Negatywne cechy nie są zatem złe. Po prostu w danym momencie życia wybrałeś/aś je podświadomie, gdyż były względem twojej ówczesnej dojrzałości właściwe do samorealizacji. Często jednak cechy charakteru spełniają swój cel, a mimo to w dalszym ciągu pozostają w duszy. Tworzą w ten sposób różne bariery umysłowe, które ograniczają dalszy rozwój. Celem ćwiczeń astralnych kroku drugiego jest pozbycie się wszystkich tych cech, które mogą stanowić przeszkodę w przyszłej magicznej praktyce.

Osobowość ma bezpośredni i bardzo silny wpływ na ludzkie działania, co czyni ją trwałą i wyjątkowo trudną do przekształcenia. Jak wspominałem w poprzednich artykułach, istnieją takie systemy jak magia enochiańska (o której można poczytać tutaj) i magia salomoniczna (polecam książkę „Magija Niska”), które oferują możliwość natychmiastowej zmiany własnego charakteru. Są to jednak zaawansowane metody i absolutnie nie nadają się do wykorzystania przez osobę początkującą. Jeśli posiadasz w nich doświadczenie, możesz wykorzystać je jako substytut astralnych ćwiczeń tego kroku WdH. Jeśli jednak nie, to odstaw je na bok, bo inaczej możesz wywołać skutek odwrotny od pożądanego. Dużo bezpieczniej jest transformować osobowość poprzez metody opisane przez Bardona. Jednakże, jako że nie są one napisane zbyt jasno, czuję się zobowiązany do rozwinięcia ich tutaj. Czytaj dalej