Tag Archives: hermes

Krok 6 – Magiczne Kształcenie Ducha

Jak wspominałem w poście o Nowym Hermetyzmie, większość dostępnych systemów magicznych prowadzi jedynie do Konwersacji, zostawiając maga samego, zdanego na łaskę swojego Anioła Stróża. WdH jest bardzo wyjątkowe pod tym względem, gdyż daje narzędzia prowadzące do samego końca inicjacji. Wprawdzie, na obecnym etapie magią jest samo czynienie swojej Woli, niezależnie od tego, czy będzie to w formie specyficznego magicznego rytuału, wielogodzinnej medytacji, czy wyczyszczenia kotu kuwety. Prawdą jest też, że teraz nie ma już odwrotu i adept pchany jest do Otchłani niezależnie od tego, czy on sam (i ktokolwiek inny) tego chce, czy nie – tutaj nic już nie może mu przeszkodzić. Droga ta może być jednak strasznie różnorodna i łatwo jest się w tym wszystkim pogubić, nawet pomimo posiadania Opiekuna. Bywają bowiem chwile, gdy nie może on odpowiedzieć na pytania swego podopiecznego. (Pasywnemu czytelnikowi może się to wszystko wydać dziwne, bo przecież pisałem wcześniej, że nie jest on zewnętrzną istotą, lecz nami samymi. To specyficzny rodzaj relacji i niemożliwe jest zrozumienie go bez doświadczenia, natomiast poetycki oraz bajkowy opis można znaleźć w Liber 65 i Liber 95 Crowleya).

Po uzyskaniu Wiedzy i Konwersacji Świętego Anioła Stróża, mag poznał częściowo siebie, swoją historię i kierunek, w którym zmierza. Wypalił tym samym całą przeszłą Karmę (choć nadal pozostaje przedmiotem prawa przyczyny i skutku). Teraz, gdy trzyma już w swych rękach cztery elementy, musi odseparować się od swego Przewodnika i wykazać się samodzielnością. Oczywiście, wiele będzie tutaj zależeć od dojrzałości samego adepta (im większa – tym mniejszy jest kontakt z Aniołem Stróżem), ale nawet dla tych najmniej rozwiniętych osób wyraźnie widoczny jest spadek jego aktywności. Wraz z Konwersacją, praktyk wkracza w sferę wpływu potrójnego cyklu, zwanego L.V.X. – co w kontekście magicznej podróży oznacza w skrócie – równinę (L), wzniesienie (V) i szczyt (X). (Po głębszą analizę tej formuły odsyłam do Liber 4: ks. III – „Magija w teorii i praktyce” Crowleya). Sefira Gebura, na której filozoficzny teren wkracza się teraz jako Adeptus Major, odpowiada tzw. fazie Apofisa (V) w głównym cyklu L.V.X. drugiej triady Drzewa Życia. Jest to przygotowanie do zjednoczenia się ze swoim Świętym Aniołem Stróżem i końcowego odrodzenia w Otchłani. Czytaj dalej

Reklamy

Małe wprowadzenie do Hermetyzmu

Hermetyzm to system magiczno-filozoficzny, którego protoplastą jest rzekomo Hermes Trismegistos. Według legendy, dostał on od swojego ojca Zeusa laskę zwaną kaduceuszem która miała posłużyć mu w tworzeniu świata z użyciem czterech elementów (żywiołów). Dziś Hermesa utożsamia się również z egipskim bogiem Thotem.

Hermetyzm można podzielić na starożytny i współczesny. Najważniejsze dzieła starożytne to m. in. Corpus Hermeticum (tłumaczenia pozostałych traktatów powolutku wychodzą, do pobrania tutaj) oraz Szmaragdowa Tablica. Innym ważnym źródłem jest tzw. Księga Thota, czyli dzisiejsze karty Tarota. Aktualnie jest tak wiele jego talii, że ciężko znaleźć wartościowe. Z współczesnych talii mogę polecić w szczególności „Tarot Thotha” (by Crowley), „Magical Tarot of The Golden Dawn” (by Ciceros) i inne talie stworzone przez byłych członków Hermetyczego Zakonu Złotego Brzasku (The Hermetic Order of the Golden Dawn), w tym popularny Rider-Waite-Smith. Odradzam, a nawet zabraniam, wszelkie anielskie, demoniczne, bajkowe, takie, srakie i inne niuejdżowe Taroty. Kompletnie nie nadają się one do niczego innego, niż wróżenia, bo nazwa to jedyne co w sobie mają z prawdziwego Tarota.

Uważam, że każdy praktyk Hermetyzmu, a nawet każdy mag, powinien mieć co najmniej jedną dobrą talię Tarota. Choć powinno się mieć nawet kilka, gdyż każdy autor nieco zmieniał faktyczny wygląd karty, przez co niektóre znaczenia mogą umknąć. Do pracy z Tarotem pomocna będzie również „777” Crowleya, która posiada dodatkowe przypisy, pozwalające weryfikować wyniki swojej pracy.

Z tych trzech głównych ksiąg, Tarot jest najtrudniejszą, ponieważ pisany językiem obrazów. By go zrozumieć, niezbędne będzie poznanie zawartych na nim symboli. Dlatego trzeba zaopatrzyć się również w dzieła Hermetyczne takich pisarzy jak Agrippa, ale przede wszystkim, trzeba umieć je czytać. Na Tarota się nie patrzy, jego się zwiedza. Każdą kartę należy potraktować jak drzwi do muzeum, w którym przewodnik wytłumaczy znaczenie poszczególnych symboli. Czytaj dalej