Tag Archives: alchemia

Krok 4 – Magiczne Kształcenie Ducha

Według niektórych, przejście kroku trzeciego WdH wymaga już pewnych predyspozycji magicznych, czyli po prostu nie każdy jest w stanie dojść do tego etapu. Wynika to z ludzkiego przeznaczenia, którego zwykły Kowalski nie potrafi wykorzystać na własną korzyść, jeśli nie posiada już odpowiedniej wiedzy teoretycznej i/lub doświadczenia. Zwyczajnie poddaje się zewnętrznym wpływom i nieprzerwanie zatacza koło w swych praktykach – gdy tylko pozbędzie się ze Zwierciadła Duszy jakiejś negatywnej cechy, wraca inna, często gorsza. W związku z tym, mniej niż 11% osób, które zaczęło pracę z WdH, dochodzi do kroku czwartego.

Na szczęście, tutaj spotykamy już tendencję rosnącą. Gdy ktoś osiągnie już równowagę elementów w trzech pierwszych krokach i zapanuje nad swoimi trzema ciałami, to niemal pewne ma przebycie kolejnych kroków, a Zjednoczenia z Bogiem staje się kwestią czasu. Tylko bardzo poważne błędy w praktyce mogą teraz odwieść adepta od postępu. Naprawdę niewiele osób może już odpaść na tym etapie, gdyż wszystkie trudności, spotykane dotychczas, zostały przezwyciężone – mag osiągnął całkowitą niezależność i samodzielność. Cała reszta jest więc jedynie kwestią własnego zaangażowania. Każdemu, kto dotarł do tego momentu, szczerze gratuluję. Czytaj dalej

Reklamy

Małe wprowadzenie do Hermetyzmu

Hermetyzm to system magiczno-filozoficzny, którego protoplastą jest rzekomo Hermes Trismegistos. Według legendy, dostał on od swojego ojca Zeusa laskę zwaną kaduceuszem która miała posłużyć mu w tworzeniu świata z użyciem czterech elementów (żywiołów). Dziś Hermesa utożsamia się również z egipskim bogiem Thotem.

Hermetyzm można podzielić na starożytny i współczesny. Najważniejsze dzieła starożytne to m. in. Corpus Hermeticum (tłumaczenia pozostałych traktatów powolutku wychodzą, do pobrania tutaj) oraz Szmaragdowa Tablica. Innym ważnym źródłem jest tzw. Księga Thota, czyli dzisiejsze karty Tarota. Aktualnie jest tak wiele jego talii, że ciężko znaleźć wartościowe. Z współczesnych talii mogę polecić w szczególności „Tarot Thotha” (by Crowley), „Magical Tarot of The Golden Dawn” (by Ciceros) i inne talie stworzone przez byłych członków Hermetyczego Zakonu Złotego Brzasku (The Hermetic Order of the Golden Dawn), w tym popularny Rider-Waite-Smith. Odradzam, a nawet zabraniam, wszelkie anielskie, demoniczne, bajkowe, takie, srakie i inne niuejdżowe Taroty. Kompletnie nie nadają się one do niczego innego, niż wróżenia, bo nazwa to jedyne co w sobie mają z prawdziwego Tarota.

Uważam, że każdy praktyk Hermetyzmu, a nawet każdy mag, powinien mieć co najmniej jedną dobrą talię Tarota. Choć powinno się mieć nawet kilka, gdyż każdy autor nieco zmieniał faktyczny wygląd karty, przez co niektóre znaczenia mogą umknąć. Do pracy z Tarotem pomocna będzie również „777” Crowleya, która posiada dodatkowe przypisy, pozwalające weryfikować wyniki swojej pracy.

Z tych trzech głównych ksiąg, Tarot jest najtrudniejszą, ponieważ pisany językiem obrazów. By go zrozumieć, niezbędne będzie poznanie zawartych na nim symboli. Dlatego trzeba zaopatrzyć się również w dzieła Hermetyczne takich pisarzy jak Agrippa, ale przede wszystkim, trzeba umieć je czytać. Na Tarota się nie patrzy, jego się zwiedza. Każdą kartę należy potraktować jak drzwi do muzeum, w którym przewodnik wytłumaczy znaczenie poszczególnych symboli. Czytaj dalej


Magiczna inicjacja

Inicjacja magiczna to proces zmian następujących w człowieku na skutek regularnej praktyki magicznej. Celowo wspominam o regularności, gdyż niektórzy myślą sobie, że pójdą do jakiegoś zakonu magicznego, zapłacą kilka stów, dostaną inicjacje i nie będą musieć nic więcej robić. Tak oczywiście NIE JEST. Inicjacje w zakonach przypominają te w Reiki – adept zostaje poddany wpływom rytuału mistrza, przez co otwiera się na nowe istoty i energie. Ale to tylko wstęp, prawdziwa inicjacja zaczyna się dopiero po rytuale inicjacyjnym. Energie wpływają na adepta powoli zmieniając go od środka, podczas gdy istoty poddają adepta różnym próbom w świecie fizycznym, tym samym działając od zewnątrz. W tym czasie adept musi równocześnie na każdej płaszczyźnie (fizycznej, astralnej i duchowej) wykonywać odpowiednie ćwiczenia, które pozwolą mu zachować równowagę i pomyślnie zdać egzamin.

Inicjacja, jako proces rozwojowy, wiele ma wspólnego z Karmą. Prawo Karmy można pokrótce zobrazować jako listę zleceń, których realizacji się podjęliśmy. Każdy zrobiony krok, każda złożona obietnica, wszystko, co zaczęte, musi zostać dokończone. Na tym mniej więcej polega Karma i tak samo działa również magiczna inicjacja. Aby duchowy wzrost był możliwy, adept musi rozliczyć się ze swojej Karmy. W zależności od obranego systemu, różnie będzie to wyglądać, ale ostatecznie zawsze powinno wyjść na to samo. Ze względu na to, że Karma wiąże się często z nieprzyjemnymi sytuacjami, inicjacja magiczna również może okazać się okropna. Co odróżnia ścieżkę maga od ścieżki zwykłego człowieka to to, że Karma tego pierwszego rozlicza się błyskawicznie. Ludzie są różni, więc dla jednych będzie to ciągła dobra passa, a dla innych najbardziej pechowy okres w życiu. Czytaj dalej