Category Archives: Pytania i odpowiedzi

Zrozumienie Jaźni Większych

Ostatnio nic nie wrzucałem i pewnie się stęskniliście, ale po prostu pracuję nad pewnym eksperymentem, którego efektami chcę się z Wami podzielić po jego zakończeniu. Poza tym, moje ostatnie posty były zorientowane na podstawy, przez co zaniedbałem nieco bardziej zaawansowanych czytelników. Przypomniałem sobie o jednej z moich dawnych korespondencji dotyczących Jaźni Większych (stopni 5=6 i 8=3), którą zamieszczam dla Was poniżej. Przy czym, osoby początkujące nie powinny zawracać sobie tym zbytnio głowy, bo niewiele z tego zrozumieją. Musicie po prostu czekać, a cierpliwość zostanie nagrodzona kontynuacją komentarza do WdH i wynikami eksperymentu. Niechaj poniższy tekst umili Wam oczekiwanie.

Skierowane do mnie pytanie:

Witaj. Chciałbym zwrócić się do Ciebie z prośbą o pomoc w lepszym zrozumieniu Binah oraz Tiphareth w odniesieniu do Jaźni Większej oraz Indywidualnej.

Na ile Malkuth odpowiada za to obecne, fizyczne/materialne wcielenie, to czy Tiphareth (Jaźń Indywidualna) oznacza świadomość bardziej obiektywną, będącą niejako „u góry” z szerszym widokiem na to „co na dole” w fizycznym wcieleniu, ale będące jednocześnie tym wcieleniem – i wtedy – Binah (Jaźń Większa) oznacza nieśmiertelnego ducha?

Czy też Tiphareth, jako Jaźń Indywidualna oznacza ducha i tym samym ciężko pojąć mi, czym w takim razie jest Większa Jaźń – Binah.

Czytaj dalej

Reklamy

Dodatek do kroku 2

Ostatnimi czasy uzbierałem trochę dobrych pytań związanych z krokiem drugim (i w mniejszym stopniu również z pierwszym), więc zamieszczę tutaj odpowiedzi, które na nie udzieliłem (z kilkoma dodatkowymi uwagami).

Czy rytuały tybetańskie w rzeczywiście są tak skuteczne jak opisuje je Peter Kelder w „Źródle wiecznej młodości”? Odmładzają? Jakie są efekty?

Zwróćcie uwagę na to, że wszystkie opisy skutków tej praktyki, które zamieszczone zostały na początku książki Keldera, są opiniami przysłanymi do wydawnictwa przez czytelników. Praktyka ich gwarantuje poprawę zdrowia, aczkolwiek na faktyczne odmłodzenie organizmu (szczególnie skóry) trzeba przepracować parę lat. Dochodząc do kroku drugiego zgodnie z moimi zaleceniami (tj. praktykując ryty tybetańskie jako ćwiczenia fizyczne kroku pierwszego) przeciętnie zdrowa osoba powinna być w stanie powtórzyć każdy rytuał 21 razy. Samo to jest już wystarczające, aby faktycznie poczuć się (i wyglądać) zdrowiej. I to właśnie tutaj zaczynają się problemy. Wiele osób uważa 21 powtórzeń za cel i osiągając ten próg w końcu przestaje praktykować, podczas gdy prawdziwa praktyka zaczyna się dopiero w tym miejscu. Trzeba kontynuować wykonywanie tych rytuałów codziennie przez resztę życia. Dlatego też jest to dobre połączenie z WdH, bo Bardon zaleca, że ćwiczenia fizyczne powinny być wykonywane każdego dnia. W ciągu 2 miesięcy po osiągnięciu 21 powtórzeń praktykant powinien dojść do takiej sprawności w tych ćwiczeniach, że będzie w stanie zrobić je wszystkie, jedno po drugim, w mniej niż 20 minut. Naprawdę, nie widzę więc powodu, aby poprzestawać ich praktykę.

Czy wykonywanie szóstego rytuału wymaga zrezygnowania z seksu?

Czytaj dalej


Dodatek do kroku 1 – Dlaczego to jest takie ważne?

Niedawno, na jednym forum, pewien użytkownik napisał, że od pewnego czasu w trakcie głębokiego stanu medytacji pojawiają się w jego głowie jakieś symbole, po czym pytał użytkowników, co to może znaczyć. Post ten zapoczątkował serię odpowiedzi zawierających skojarzenia innych użytkowników, które dotyczyły załączonych grafik. Jako że podobne pytania rodzą się często wśród początkujących adeptów, postanowiłem wrzucić tutaj swoją odpowiedź. Czytaj dalej


Kilka słów o Konwersacji Świętego Anioła Stróża

Zamieszczam pytanie, jakie otrzymałem i odpowiedź do niego.

Pytanie:

Mam jeszcze pytanie co do wiedzy i konwersacji świętego anioła stróża:
zastanawiam się, czy jest to dosłownie stan w którym komunikujemy się z naszym opiekunem/aniołem stróżem, czy to raczej jakaś metafora? Jeśli tak i chodzi tylko o to, to przecież nie jest to nic nadzwyczajnego. Można to osiągnąć o wiele szybciej niż w rok, czy nawet pół roku. Kiedyś czytałem, że chodzi nie tylko o komunikacje, ale o zjednoczenie się z nim i to wygląda o wiele poważniej, niż sama komunikacja.
Nie wiem jak do tego podchodzić, bo z własnych doświadczeń wiem, że komunikacja z opiekunem może nastąpić znacznie szybciej. Pamiętam moje początki, nauczyłem się z nim rozmawiać, a na pewno nie można było powiedzieć, że byłem na poziomie 5=6 (1). Stąd moja niepewność co do fenomenu „zabiegu” konwersacji anioła.

Wiedza i Konwersacja Świętego Anioła Stróża, tak jak napisałem wcześniej, jest niemożliwa do pomylenia z żadnym innym doświadczeniem. Nie jest to zwyczajna komunikacja. Nie jest to ani kontakt telepatyczny (choć on również występuje), ani spotkanie twarzą w twarz. Różni się to znacznie od tego, co można określić jako komunikację z opiekunem, która z resztą u wielu „magów” do bardzo wątpliwych należy. Doświadczenie Konwersacji jest to stan, w którym Twoja świadomość, na bardzo bliskim fizycznemu poziomie, odczuwa bezgraniczną miłość i akceptację od istoty, która jest „ponad Tobą”, lecz w istocie dowiadujesz się jednocześnie, że jesteście tym samym Bytem. Jest to jednorazowe doświadczenie, które wywołuje takie zmiany, jak gdyby całe dotychczasowe życie było tylko snem, w którym nie zdawałeś sobie sprawy z żadnej logiki wydarzeń. Na co dzień Święty Anioł Stróż jest naszym wewnętrznym głosem intuicji, więc w momentach wyciszenia można telepatycznie słyszeć jego „dobre rady”. W momencie Konwersacji głos ten jest tak wyraźny, jak nigdy wcześniej i nigdy później. W tym momencie głos ten służy Ci do poznania własnego celu. W jednej chwili jesteś w stanie spostrzec przyczyny wszystkich wydarzeń w Twoim życiu. „Widzisz” wtedy każde ze swoich poprzednich wcieleń (lecz w ograniczeniu do tego, co jest Ci potrzebne w realizacji celu – nie możesz dowiedzieć się absolutnie wszystkiego), których działania mają skutki w Twoim obecnym życiu.  Czytaj dalej


Magiczna inicjacja

Inicjacja magiczna to proces zmian następujących w człowieku na skutek regularnej praktyki magicznej. Celowo wspominam o regularności, gdyż niektórzy myślą sobie, że pójdą do jakiegoś zakonu magicznego, zapłacą kilka stów, dostaną inicjacje i nie będą musieć nic więcej robić. Tak oczywiście NIE JEST. Inicjacje w zakonach przypominają te w Reiki – adept zostaje poddany wpływom rytuału mistrza, przez co otwiera się na nowe istoty i energie. Ale to tylko wstęp, prawdziwa inicjacja zaczyna się dopiero po rytuale inicjacyjnym. Energie wpływają na adepta powoli zmieniając go od środka, podczas gdy istoty poddają adepta różnym próbom w świecie fizycznym, tym samym działając od zewnątrz. W tym czasie adept musi równocześnie na każdej płaszczyźnie (fizycznej, astralnej i duchowej) wykonywać odpowiednie ćwiczenia, które pozwolą mu zachować równowagę i pomyślnie zdać egzamin.

Inicjacja, jako proces rozwojowy, wiele ma wspólnego z Karmą. Prawo Karmy można pokrótce zobrazować jako listę zleceń, których realizacji się podjęliśmy. Każdy zrobiony krok, każda złożona obietnica, wszystko, co zaczęte, musi zostać dokończone. Na tym mniej więcej polega Karma i tak samo działa również magiczna inicjacja. Aby duchowy wzrost był możliwy, adept musi rozliczyć się ze swojej Karmy. W zależności od obranego systemu, różnie będzie to wyglądać, ale ostatecznie zawsze powinno wyjść na to samo. Ze względu na to, że Karma wiąże się często z nieprzyjemnymi sytuacjami, inicjacja magiczna również może okazać się okropna. Co odróżnia ścieżkę maga od ścieżki zwykłego człowieka to to, że Karma tego pierwszego rozlicza się błyskawicznie. Ludzie są różni, więc dla jednych będzie to ciągła dobra passa, a dla innych najbardziej pechowy okres w życiu. Czytaj dalej