Krok 3 – Magiczne Kształcenie Duszy

W kroku pierwszym adept miał za zadanie dokonać introspekcji, czyli medytować nad własną duszą i znaleźć w niej po 100 cech pozytywnych i negatywnych, a następnie medytować nad nimi samymi i pogrupować je według żywiołów i częstotliwości ich aktywności. W kroku drugim natomiast należało rozpocząć transformację charakteru. Nim więc zaczniesz ćwiczenia astralne kroku trzeciego, twoje zwierciadło duszy musi mieć podstawową harmonię, czyli cech w każdym żywiole powinno być w miarę po równo. Poza tym, do tego czasu powinieneś/naś pozbyć się wszystkich negatywnych elementów zwierciadła, mających na ciebie największy wpływ. Jest to konieczne, jeśli chcesz zapanować nad czterema żywiołami. Bez zapanowania nad własną osobowością można doznać poważnego uszczerbku na zdrowiu, wskutek pracy z energią elementów. Wady, które nie zostały wyplewione, mogą się natomiast wzmocnić jeszcze bardziej, a w ten sposób wróci się do punktu wyjścia. Nie należy się zatem śpieszyć w ćwiczeniach.

Pamiętaj, że w kroku trzecim dalej musisz kontynuować transformację charakteru, tak aby przed krokiem czwartym nie pozostały w tobie już żadne negatywne cechy osobowości. W tym momencie powinny pozostać już jedynie te, które nie mają na ciebie zbyt wielkiego wpływu, w związku z czym praca z energiami elementów wspomoże ich przekształcanie. Nie wymaga to dodatkowych wyjaśnień, więc natychmiast przejdźmy dalej.

Sednem astralnych ćwiczeń kroku trzeciego jest dostrojenie i przyzwyczajenie się do energii czterech elementów. W tym miejscu nie musisz tak naprawdę niczego więcej osiągnąć. Nie trzeba tu potrafić wywoływać nimi jakiegokolwiek skutku fizycznego. Wystarczy, że będziesz w stanie mentalnie nawiązać kontakt z żywiołem i poprzez oddychanie porami sprowadzić go do swojego ciała. Można się zatem domyślić, że adept będzie wykorzystywać tutaj cztery zdolności, które opanował we wcześniejszych krokach, a mianowicie: koncentrację na pojedynczej idei, impregnację, plastyczną wyobraźnię oraz oddychanie całym ciałem. Pośrednio będzie też stosować pustkę umysłu i asanę. Nim jednak zwrócimy się ku praktyce, przypomnijmy sobie jeszcze podstawowe jakości elementów.

Ogień – ciepły, suchy i ekspansywny (elektryczny).
Powietrze – ciepłe, wilgotne i lekkie (neutralne).
Woda – wilgotna, zimna i kurczliwa (magnetyczna).
Ziemia – zimna, sucha i ciężka (elektromagnetyczna).

Cztery żywioły manifestują się w naszym świecie jako uniwersalne energie czy też siły, które poprzez wzajemną interakcję doprowadzają do realizacji wszystkich zjawisk fizycznych. Wspominam o tym, by zaznaczyć, że jest pewna różnica między samymi energiami a zjawiskami, które wywołują. Przykładowo, mówi się, że energia ognia jest ciepła, jednakże to nie jest do końca prawda. Element ognia to uniwersalna siła, która realizując się wytwarza ciepło. Świadomość tego jest ważna, aby zrozumieć te astralne ćwiczenia. W gruncie rzeczy, z początku praktyka oddychania żywiołami jest czysto wyobrażeniowa. Adept wtedy nie ma do czynienia z prawdziwymi energiami elementów, ale tylko ze swoją wyobraźnią, próbując w ten sposób (według prawa podobieństwa) przyciągnąć do siebie właściwe żywioły poprzez symulację skutków, jakie one wywołują. Jest to efektywne, bowiem ludzki mózg nie widzi różnicy między wyobraźnią a rzeczywistością, dlatego jeśli mocno zwizualizujesz sobie soczystą cytrynę, to automatycznie uruchomisz produkcję śliny. W ten sposób, z czasem, gdy będziesz praktykować z wyobrażonymi elementami, w końcu dojdziesz do momentu, gdy uda ci się przywołać te prawdziwe. A gdy dojdziesz już do tego, wizualizacja nie będzie do niczego potrzebna – wystarczy, że „przypomnisz sobie” jakiś żywioł i automatycznie aktywujesz stworzone przez ćwiczenia połączenie. Wtedy już wystarczy tylko wykorzystać oddychanie ciałem, aby naładować się daną energią.

Jak widać, praca z elementami nie różni się tak bardzo od pracy z energią witalną. Żywioły bowiem tak samo są fluidem elektromagnetycznym, jak energia życiowa, z tym że mają inną proporcję poszczególnych fluidów. Energia ognia jest głównie elektryczna, zaś wody – magnetyczna. Powietrze i ziemia są natomiast bliskie energii życiowej, lecz przedstawiają dwie zupełnie różne gęstości. Różnica w praktyce polega więc na tym, że należy odpowiednio zaimpregnować energię witalną poprzez ideację w pierwiastku akashy, wykorzystując do tego plastyczną wyobraźnię odpowiednich odczuć, aby zmieniła ona proporcje fluidów na te odpowiadające pożądanej przez nas energii. Jest to zatem trochę bardziej skomplikowane, a przez to i trudniejsze, niż oddychanie czystą energią. Przejdźmy już jednak do praktyki.

1. Przyjmij swoją asanę, którą wybrałeś w ćwiczeniach fizycznych kroku 2, czy też po prostu połóż się lub usiądź w wygodnej pozycji. Zamknij oczy i poświęć 10 minut na medytację pustki umysłu. Ewentualnie możesz wejść w trans w jakikolwiek inny sposób, jak np. poprzez autohipnozę, którą opisałem w poście o Nowym Hermetyzmie. Nie ma tak naprawdę znaczenia, jakiej metody użyjesz – najważniejsze, abyś stracił/a zupełnie świadomość otoczenia. Użycie do tego pustki umysłu jest jednak korzystne ze względu na to, że adept idący za WdH i tak musi praktykować ją codziennie, więc można na tym po prostu oszczędzić czas.

2. Wyobraź sobie teraz, że znajdujesz się w centrum Wszechświata, który ma kształt nieskończenie wielkiej kuli. Wizualizacja przestrzenna, tak jak i dwuzmysłowa, rozwijana jest dopiero w trzecim kroku, więc równolegle do ćwiczeń z elementami, przez co oczywiście skuteczność tej praktyki wzrośnie dopiero, gdy opanujesz ćwiczenia mentalne.

3. Wczuj się w tę przestrzeń i skup się na tym, że cały Wszechświat wypełnia energia witalna. Poczuj jej elektromagnetyczne napięcie na zewnątrz swojej skóry.

4. W zależności od tego, z jakim elementem w danym momencie pracujesz, poświęć kilka sekund na jednopunktową koncentrację na nim, jak robiłeś/aś to w kroku pierwszym i drugim, przy przypisywaniu cech do żywiołów. Gdy skupisz się już dostatecznie dobrze na idei tego elementu, zaimpregnuj nią energię we Wszechświecie. Połącz impregnację z plastyczną wyobraźnią i nadaj energii jakości odpowiednie dla żywiołu, czyli ciepło dla ognia, lekkość dla powietrza itp. Możesz wspomóc się też kolorami: Dla ognia czerwony, dla powietrza jasny niebieski, woda to zielono-niebieski, a ziemia żółty, szary lub czarny. Oczywiście barwy te są kompletnie subiektywną kwestią, więc nie musisz się trzymać sztywno tych podanych przez Bardona. Zamiast tego możesz zastosować jakikolwiek system, jak np. ten podany przez Złoty Brzask: Ogień bez zmian, woda niebieska, powietrze żółte, a ziemia czarna. Wybierz takie, jakie tobie kojarzą się z danym żywiołem. Kolory i tak nie mają aż tak wielkiego znaczenia, gdyż jak podaje WdH: „Pamiętaj, że główny cel tych ćwiczeń jest skierowany bezpośrednio na zmysł odczuwania.”

5. Następnie zwróć uwagę na swoje ciało. Wyobraź sobie, że jest zupełnie puste. Gdy już to zrobisz, skup się na tej zaimpregnowanej energii i jej emanacji, po czym poprzez oddychanie ciałem pobieraj ją do ciała. Jeśli potrzebujesz, stosuj „puste wdechy”, ale nie wydłużaj oddechu. Wypełnij się tą energią po brzegi.

6. Gdy zakumulujesz już energię poprzez kilka impregnowanych wdechów, następnie musisz zrobić dokładnie tyle samo wydechów, aby rozładować ją z powrotem do Wszechświata. Jeśli liczenie sprawia ci problem, możesz do tego wykorzystać sznurek ze supełkami lub różaniec, o którym mowa była w kroku drugim, przy autosugestii. W tym miejscu chciałbym jeszcze podkreślić, że ćwiczenie to różni się od tego z oddychaniem energią witalną (kroku drugiego). W tamtej praktyce, gdy tylko udało ci się przywołać faktyczną energię, należało zacząć praktykę wydechów. Robiłeś/aś więc wtedy impregnowany wdech, a za nim od razu impregnowany wydech. Tutaj natomiast bierzesz kilka wdechów pod rząd, a potem rozpuszczasz akumulację robiąc tyle samo wydechów – również pod rząd. W ten sposób wytwarzasz konkretny ładunek energii w swoim ciele. Dlatego też ćwiczenie to jest niebezpieczne dla twojego zdrowia i rozwoju.

I to tyle. Jeśli sumiennie przeszedłeś/łaś przez poprzednie praktyki, to nie powinno ci to wszystko sprawić większego problemu.

Bardon twierdzi, że najlepiej jest zacząć od siedmiu wdechów i zwiększać tę liczbę o jeden z każdym udanym ćwiczeniem – nie codziennie, jak było wcześniej. Co zatem można uznać za udane ćwiczenie? Będzie to takie, w którym faktycznie poczujesz zebranie się w tobie odpowiednich jakości, np. ciepła – w przypadku żywiołu ognia. Nie musi to być fizyczne ciepło – wystarczy, że sam/a odczujesz tę zmianę, nawet jeśli tylko w wyobraźni. Co więcej, Bardon zaleca, by zacząć praktykę od elementu ognia, a po jego opanowaniu zająć się powietrzem, później wodą i na końcu ziemią. Jest to sekwencja subtelności, czyli przyswajalności żywiołów względem człowieka. Jednakże, znów nie jest to absolutnie konieczne. Przeważnie ludzie mają szczególny związek z jednym żywiołem, wynikający z położenia narodzin na Zodiaku. Naturalnie dużo łatwiej jest się połączyć z energią elementu, który ma największy wpływ na nasze życie, więc można też zacząć właśnie od niego. Jest to o tyle dobre, że gdy nawiąże się kontakt z jednym żywiołem, wie się już, jak to wygląda, dzięki czemu dużo łatwiej jest dokonać tego samego z resztą. Jeśli chcesz sprawdzić, jaki pierwiastek dominuje w twoim duchu, to znajdź w poniższym zestawieniu swój Znak Zodiaku, temperament, lub preferowaną modalność sensoryczną.

Ogień: choleryk, modalność wzrokowa
Baran, Lew, Strzelec

Powietrze: sangwinik, modalność słuchowa
Bliźnięta, Waga, Wodnik

Woda: melancholik, modalność kinestetyczna
Rak, Skorpion, Ryby

Ziemia: flegmatyk, modalność smakowa i zapachowa
Byk, Panna, Koziorożec

Ważne jest tutaj to, by praktykować z elementami pojedynczo. Najpierw jeden, a następny dopiero jak już go opanujesz (tj. uda ci się nawiązać kontakt z jego prawdziwą energią). Dopiero gdy ukończysz już łączenie z każdą z elementarnych czterech energii, możesz pracować ze wszystkimi czterema na raz.

Bardon podkreśla, że znajomość żywiołów to najważniejszy element w magii hermetycznej. Dlatego na ćwiczenia te winno się poświęcić jak najwięcej wysiłku, zachowując możliwie największą staranność. W związku z tym, polecam adeptowi łączyć praktykę WdH z Czterema Solarnymi Adoracjami (o których wspominałem też tutaj). Co prawda, łamią one zasadę pracy z jednym elementem na raz, jednakże mogą być naprawdę bardzo pomocne w nawiązywaniu kontaktu z energiami żywiołów. Oczywiście, rytuał ten jest też bardzo subiektywną kwestią, dlatego można go nieco zmodyfikować, zmieniając inwokacje, czy dodając wizualizacje. Jeśli jednak nie znasz się na tym zbyt dobrze, odpuść i praktykuj w niezmienionej formie.

Technik łączenia się z elementami jest naprawdę bardzo wiele i wymienianie ich tutaj nie miałoby zbyt większego sensu, gdyż są one powszechnie dostępne w wielu źródłach, począwszy od średniowiecznych grimuarów pokroju „Three Books of Occult Philosophy” Agryppy, przez „Wysoką Magię” Leviego, aż po współczesną „Magiję Współczesną” Kraiga. Tym samym kończę zatem komentarz do magicznego kształcenia duszy kroku trzeciego.

Reklamy

2 responses to “Krok 3 – Magiczne Kształcenie Duszy

  • leon

    jakim elemntem trzeba ladowac miesnie aby szybciej rosly np w celu wyrzezbienia sylwetki? ziemia , energia wtalna ? zy mozna zaimpregnowac cialo aby uroslo jezeli ktos ma niski wzzrost czy potrzeba zmienic tez co na laszczyznie mentalnej?

    • jakzostacmagiem

      Jeśli potrzebujesz zadawać takie pytania, to nie jesteś gotowy na praktyki tego kroku. Na drodze do tego etapu adept bardzo dobrze poznał już charakterystyki elementów i bez problemu powinien być w stanie przypisać do nich różne zjawiska biologiczne. Dodatkowo, w kroku drugim Bardon zalecał przestudiowanie podręcznika anatomii, więc nie masz nawet wymówki odnośnie braku wiedzy z tej dziedziny.

      Ludzie, błagam Was, praca z elementami to nie jest zabawa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: