Krok 2 – Magiczne Kształcenie Duszy

Jak już wspomniałem w poprzednim kroku, Zwierciadła Duszy są tworzone po to, aby kontrolować własną psyche. Transformacja charakteru to bardzo ważny element wtajemniczenia. Jest tak ponieważ dusza wiąże się bezpośrednio z Karmą danej osoby. Każdy człowiek, w zależności od swojej dojrzałości, posiada własne potrzeby, od których zależy jego rozwój. Każdy człowiek spotyka zatem różne lekcje w swoim życiu. Jeśli jednak sedno lekcji nie zostanie zrozumiane, powstaje Karma, która wywołuje zdarzenia niosące tę samą ideę. Lekcja będzie powtarzana w kółko tak długo, aż zostanie przyswojona. Części osobowości są często skutkiem Karmy jednostki: tego gdzie się urodziła, wśród jakich ludzi dorastała, czym się zajmowała itp. Człowiek nabywa różne wartości po to, aby doprowadziły go one do spełnienia swoich wewnętrznych potrzeb. Negatywne cechy nie są zatem złe. Po prostu w danym momencie życia wybrałeś/aś je podświadomie, gdyż były względem twojej ówczesnej dojrzałości właściwe do samorealizacji. Często jednak cechy charakteru spełniają swój cel, a mimo to w dalszym ciągu pozostają w duszy. Tworzą w ten sposób różne bariery umysłowe, które ograniczają dalszy rozwój. Celem ćwiczeń astralnych kroku drugiego jest pozbycie się wszystkich tych cech, które mogą stanowić przeszkodę w przyszłej magicznej praktyce.

Osobowość ma bezpośredni i bardzo silny wpływ na ludzkie działania, co czyni ją trwałą i wyjątkowo trudną do przekształcenia. Jak wspominałem w poprzednich artykułach, istnieją takie systemy jak magia enochiańska (o której można poczytać tutaj) i magia salomoniczna (polecam książkę „Magija Niska”), które oferują możliwość natychmiastowej zmiany własnego charakteru. Są to jednak zaawansowane metody i absolutnie nie nadają się do wykorzystania przez osobę początkującą. Jeśli posiadasz w nich doświadczenie, możesz wykorzystać je jako substytut astralnych ćwiczeń tego kroku WdH. Jeśli jednak nie, to odstaw je na bok, bo inaczej możesz wywołać skutek odwrotny od pożądanego. Dużo bezpieczniej jest transformować osobowość poprzez metody opisane przez Bardona. Jednakże, jako że nie są one napisane zbyt jasno, czuję się zobowiązany do rozwinięcia ich tutaj.

Pierwsza możliwość przedstawiona w WdH to stosowanie autosugestii. Podświadomość to potężne narzędzie, które można wykorzystać do własnego rozwoju. Aby tego dokonać, można zastosować afirmację i wizualizację. Zasady tworzenia afirmacji są proste i powszechnie znane, ale na wszelki wypadek powtórzę: Po pierwsze, zdanie formułujemy w czasie dokonanym, a nie przyszłym – „zrobiłem” zamiast „zrobię”, „jestem” zamiast „będę”. A po drugie, unikamy słowa „nie” – „alkohol jest dla mnie zbędny” zamiast „nie będę pić”. Gotową afirmację należy powtarzać minimum czterdzieści razy, mając jednocześnie zwizualizowany sukces przed oczami. Aby nie tracić uwagi na liczenie powtórzeń, weź sznurek i zawiąż na nim 40 supełków, a następnie podczas praktyki przesuwaj palce z jednego na drugi z każdym powtórzeniem. Jeśli posiadasz, możesz wykorzystać do tego różaniec. Najlepszym czasem do stosowania autosugestii jest moment zaraz przed snem i po przebudzeniu. Jeśli obudzisz się w środku nocy, to również możesz to wykorzystać i powtarzać afirmację. Najważniejsze jest, aby zasnąć mając w głowie myśli o sukcesie.

Dla sympatyków magii chaosu istnieje też inna metoda, która może wspomóc lub zastąpić autosugestię, a mianowicie – sigilizacja (o której można poczytać tutaj). Można też zastosować hipnozę, a nawet autohipnozę. Generalnie, każda metoda oddziałująca na podświadomość będzie tutaj dobrą pomocą. Tak, magia świec też się liczy. Jeśli opanowałeś/aś rytuał pentagramu, to polecam jeszcze technikę I.O.O., czyli egzorcyzm (treść można znaleźć tu). Wybierz taką metodę, która najbardziej ci odpowiada.

Druga możliwość polega na zgłębieniu problemu poprzez medytację. Wybierz cechę, po czym poprzez jednopunktową koncentrację dowiedz się wszystkiego na temat jej związku z tobą. Przykładowo, jeśli jesteś leniwy/a, zadaj sobie pytania: Dlaczego jestem leniwy/a? Czy to dlatego, że potrzebuję unikać dodatkowych zajęć? A może po prostu potrzebuję więcej czasu dla samego/j siebie? Itp. Pamiętaj, że każda cecha służy realizacji jakiejś wewnętrznej potrzeby. Spróbuj do niej dotrzeć poprzez medytację, a gdy ci się to uda, wymyśl inny sposób na jej spełnienie. Jeśli przykładowo poniżasz innych, aby się dowartościować, możesz zwiększyć swoje poczucie własnej wartości poprzez autosugestię. Tak samo należy postąpić, jeśli jakaś część osobowości służy potrzebie, która została już dawno spełniona. Zmieniając negatywne cechy w pozytywne usuniesz umysłowe bariery i pozbędziesz się przykrych skutków karmicznych.

Jeśli sumiennie wypełniałeś/aś dziennik magiczny i dziennik snów, z pewnością poszerzyła się twoja świadomość, co wpłynęło znacznie na jakość marzeń sennych. Znaczy to, że jeśli jeszcze się to nie stało, to możesz spodziewać się wkrótce występowania zjawiska świadomego snu (Lucid Dream, w skrócie LD). Istnieje wiele książek i stron temu poświęconych, więc nie będę się rozpisywać. W skrócie, świadomy sen to taki, w którym wiesz, że śpisz, w związku z czym możesz dowolnie kontrolować to, co się w nim dzieje. Możesz w tym stanie zrobić wszystkie rzeczy, o których zawsze marzyłeś/aś. Jednakże, co najważniejsze, stan świadomego śnienia daje ogromne możliwości w praktyce transformacji charakteru, ponieważ pozwala na bezpośredni wpływ na własną psyche. Jeśli przykładowo odkryłeś/aś w swoim dzienniku snów, że pojawiający się w nich obraz człowieka w czerni symbolizuje jakąś twoją negatywną cechę, to możesz podczas LD myślami przywołać do siebie tę postać i ją wypędzić ze swojego życia. Świadomy sen to naprawdę potężne narzędzie, porównywalne z magią salomoniczną i enochiańską, więc proszę, nie marnuj ich na latanie i seks.

Trzecia i ostatnia podana przez Bardona opcja to świadome działanie. Jest najprostsza w teorii i najtrudniejsza w praktyce. Mówiąc krótko, polega na utrzymywaniu uwagi w codziennym życiu i aktywnym reagowaniu. Czyli w momencie złapania się na uleganiu negatywnym cechom charakteru należy natychmiast się wstrzymać i zrobić rzecz odwrotną. Jeśli np. chciałeś/aś kogoś obrazić, zamiast tego możesz powiedzieć tej osobie coś miłego (bez sarkazmu!). To trudne, ale nie niemożliwe. Co mnie dziwi, jest metoda, której Bardon nie opisał, a która bardzo dobrze tutaj pasuje. A mianowicie – „Liber Jugorum” Crowleya, w którym opisuje on wykorzystywanie bólu do kształtowania nawyków. To najoczywistsza oczywistość, że gdy raz człowiek się poparzy, więcej nie włoży ręki do ognia. Wobec tego zadeklaruj się, że nigdy więcej nie zrobisz [tu wstaw cokolwiek], a gdy zakaz ten złamiesz – okalecz się. Nie musisz jednak się ciąć żyletką, jak sugeruje Crowley. Są bardziej estetyczne metody. Możesz np. nosić przy sobie igłę i gdy popełnisz błąd, ukłuć się nią w rękę – jest to równie bolesne, a nie powoduje obfitego krwawienia. Dobre jest też noszenie na nadgarstku gumki recepturki i strzelenie z niej w rękę po złamaniu zakazu. Ważne jest, aby bolało, inaczej metoda ta nie zadziała. Noś igłę/gumkę ze sobą cały czas i pilnuj swoich nawyków. Po tygodniu czasu zauważysz, że twoje ciało zacznie automatycznie się wstrzymywać, zanim dokonasz zakazanego czynu. Pamiętaj tylko, że okaleczanie się nie jest karą za złe zachowanie, tylko narzędziem do przekształcania niechcianych cech w inne.

Przekształcanie charakteru to bardzo długa praktyka, dlatego aby nie zatrzymać się przy niej zbyt długo, najlepsze jest stosowanie każdej znanej metody. Gdy wybierzesz już negatywną cechę, którą chcesz zmienić, wykorzystaj do jej zwalczania wszystkie możliwości: medytację, świadome oddychanie, magię wody, eucharystię, autosugestię, sigile, hipnozę, magię świec, technikę I.O.O., świadomy sen, świadome działanie, okaleczanie się, czy co tam jeszcze masz w zanadrzu. Użyj wszystkiego na raz, a nie miną trzy dni, jak zupełnie wymażesz ze swojego życia pojedynczą wadę. W tym tempie możesz zmienić aż 10 cech w ciągu miesiąca. Celem kroku drugiego nie jest transformacja całego negatywnego zwierciadła. Wystarczy, że doprowadzisz się do ogólnej równowagi elementów. Należy zatem zacząć od wad tego elementu, który jest najbardziej aktywny. Wszystkich negatywnych cech będziesz musiał/a pozbyć się jednak przed końcem kroku trzeciego, aby przy pracy z energią elementów nie doznać uszczerbku na zdrowiu.

Poza transformacją siebie, ćwiczenia astralne kroku drugiego mają jeszcze jeden ważny cel. Jest nim dodanie pewności siebie adeptowi. Poprzez sukces w zmianie negatywnych cech znacznie wzrośnie twoja wiara we własne możliwości. Ważne jest, aby zacząć tę praktykę powodzeniem, więc jeśli nie masz zbyt silnej woli, na pierwszą cechę do zlikwidowania wybierz taką, która nie wywiera na tobie zbyt wielkiego wpływu. Gdy to ci się uda, zwiększy to twoją pewność siebie i przyśpieszy dalszą transformację.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: