Krok 1 – Magiczne Kształcenie Duszy

Tym, co czyni Hermetyzm Bardona szybszym od wielu innych systemów magicznego rozwoju, jest poświęcanie uwagi jednocześnie każdemu z trzech ciał człowieka. Dlatego też po Magicznym Kształceniu Ducha przychodzi czas na Magiczne Kształcenie Duszy. Dusza jest też nazywana ciałem astralnym. Jest tą częścią człowieka, która odpowiada za osobowość. Aby transformować siebie samych, należy najpierw poznać elementarne siły, które na nas wpływają. Do tego celu posłużą Zwierciadła Duszy i magiczny dziennik, o którym Bardon wspomina bardzo krótko. W tym poście rozwinę zatem powyższe tematy.

Zacznijmy od samych zwierciadeł. Ich konstrukcja jest banalnie prosta. Zacznij od wzięcia kawałka papieru. Powinien być wystarczająco duży, aby zmieściło się tam około stu cech osobowości, które masz na nim wypisać. Sednem tego ćwiczenia jest zanurzyć się w sobie i poznać swój charakter. Aby tego dokonać, konieczne są absolutna SZCZEROŚĆ oraz DYSTANS do siebie. Aby zachować możliwie największą szczerość, trzymaj swoje zwierciadła z dala od innych ludzi, nawet tych najbliższych. Gdy będziesz mieć pewność, że nikt nie zobaczy tych kartek, dużo łatwiej będzie ci się przyznać do swoich największych słabości. Do uzyskania dystansu zastosować możesz z kolei ćwiczenie z Magicznego Kształcenia Ducha kroku pierwszego, a dokładniej obserwację myśli.

Gdy to jest jasne, weź przyszłe zwierciadła i usytuuj się w jakimś odosobnionym miejscu. Nie musi to być oczywiście jaskinia na jakiejś odludnej górze w Japonii. Starczy, jeśli możesz zamknąć się w swoim pokoju. Przybierz wygodną pozycję i zacznij obserwację myśli, tak jak w ćwiczeniach mentalnych. Gdy twoje myśli się już trochę uspokoją, zacznij wspominać. Tak po prostu. Przypomnij sobie wszystkie sytuacje z życia, jakie tylko potrafisz. Oczywiście nie na raz – pojedynczo. Zachowaj dystans i spoglądaj na dawną/ego siebie z boku. Nie upiększając żadnej ze swoich wad, wyłapuj wszystkie negatywne cechy, jakie zaobserwujesz w swoim przeszłym zachowaniu. Patrząc na tego ułoma postaraj się nie załamać. Podnieś się na duchu tym, że zrobiłeś/aś swój pierwszy krok do tego, by zmienić to swoje upośledzenie w coś pięknego. Gdy wychwycisz jakąś negatywną cechę natychmiast zapisz ją w swoim zwierciadle, po czym wróć do wspominania.

Poświęcaj na to ćwiczenie kilkanaście minut dziennie, lub więcej – jeśli masz taką możliwość i chęć. Bardon zaleca, aby poddawać się introspekcji przez kilka minut rano i wieczorem, czyli dokładnie tak samo, jak w przypadku ćwiczeń medytacyjnych. Są to jednak tylko zalecenia. Sam/a rozplanuj sobie dzienne praktyki. Jeśli wolisz trenować po południu, to po prostu to zrób. Nie musisz trzymać się sztywno reguł czasowych – powinieneś/naś  sam/a wiedzieć, jaka pora dnia najlepiej nadaje się dla ciebie na praktyki. Wszak nie każdy ma na tyle czasu i siły (lub czegokolwiek), by ćwiczyć rano i wieczorem. Nie czekaj, kiedy będziesz w stanie praktykować o tych porach. To tylko ciągłe oszukiwanie siebie. Zamiast tego dostosuj harmonogram do swoich możliwości. Po prostu trenuj każdego dnia o dowolnej godzinie, aż wejdzie ci to w nawyk, a wtedy znalezienie czasu na praktykę nie będzie już sprawiać żadnego problemu.

Po tygodniu lub dwóch, twoje czarne zwierciadło powinno zawierać około stu negatywnych cech. Wtedy daj sobie już spokój ze wspominaniem na jakiś czas. Do tego momentu twoja zdolność obserwacji myśli powinna być opanowana, a zajmować cię winno ćwiczenie dyscypliny myśli. Wykonaj swoją nabytą biegłość jednopunktowej koncentracji i skupiaj się po kolei na każdej z wypisanych dotychczas cech. Korzystając z wiedzy na temat czterech żywiołów, którą Bardon opisuje w WdH (głównie strony 13-16 oraz 40), przyporządkuj każdy fragment swojej osobowości do jednego z nich. Jeśli mimo starań nie uda ci się podpiąć jakiejś cechy do jednego z elementów, nie przejmuj się i zapisz go w kategorii „nierozpoznane”. W tej chwili ważniejsze jest samo wypisanie cech i uszeregowanie według ich częstotliwości wpływu na ciebie. Ich związek z żywiołami będzie mieć prawdziwe znaczenie dopiero w trzecim i czwartym kroku. Zanim do nich dojdziesz, twoja wiedza o żywiołach z pewnością się polepszy, więc wcale nie musisz teraz zbyt długo nad tym rozmyślać.

Aby zachować estetykę, dobrze jest poświęcić osobną kartkę na każdą z kategorii (ognia, wody, powietrza, ziemi i nierozpoznane). Tak, znaczy to, że musisz przepisywać. Ale nie martw się, to nie jest bezcelowe. Dzięki temu lepiej zapamiętasz swoje wady i będziesz poświęcać im więcej uwagi w życiu codziennym. Zanim zrobisz coś głupiego, zaświeci się czerwona lampka, alarmując, że dajesz się właśnie okładać jednej z negatywnych cech własnej osobowości. Gdy kiedyś uratuje ci to dupsko, docenisz wartość przepisywania zwierciadeł. Pogrupowane cechy możesz teraz zakreślić w kółko, gdy mają na ciebie wpływ bardzo często, i podkreślić prostą linią te, które pojawiają się czasami. Wady ukazujące się rzadko zostaw niepodkreślone w żaden sposób. Możesz oczywiście zastosować podkreślanie kolorami, albo nawet przepisać je jeszcze raz na osobnych kartkach. Będziesz do tego zeszytu zaglądać bardzo często, więc według własnego uznania uczyń go możliwie najbardziej przejrzystym.

Gdy zgodnie z powyższymi instrukcjami ukończysz swoje Czarne Zwierciadło, powtórz tę procedurę dla cech pozytywnych, tworząc Białe Zwierciadło. Pamiętaj jednak, że to TY DECYDUJESZ, jaka cecha jest pozytywna, a jaka negatywna. Dla jednej osoby bycie upartym może być złe, a dla innej dobre. Nie zwracaj uwagi na sugestie innych. Tutaj tylko ty ustalasz, czy dana cecha jest dobra, czy zła. W drugim kroku będziesz przekształcać swoje negatywne cechy, więc powinieneś/naś zaliczyć tam tylko te z nich, które uważasz za utrudniające ci życie. Pamiętaj, że najczystszą esencją twojej osobowości jest twój Święty Anioł Stróż, który przemawia do ciebie cały czas w postaci sumienia. Jeśli skłonność do zabijania ludzi naprawdę szczerze cię nie rusza i nie uważasz tej cechy za złą, to dlaczego miałbyś/abyś ją zmieniać? Pamiętaj jednak, by żadnej swojej wady nie upiększać. Musisz być absolutnie szczery/a ze sobą, inaczej to ćwiczenie nie ma żadnego sensu.

Trzeba też pamiętać jeszcze o tym, że moralność jest zależna od dojrzałości, a zatem zmienia się wraz z rozwojem. Dlatego Zwierciadła Duszy, tak jak medytacja, powinny pozostać z magiem do końca jego inicjacji. Za każdym razem, gdy zauważysz w sobie zmiany, możesz zechcieć zmienić swoje zwierciadła. Może nawet spiszesz je od nowa. Pamiętaj, że zawsze możesz przeglądnąć się w nich i sprawdzić, czy wszystko pasuje. Tak samo należy pamiętać o prowadzeniu magicznego dziennika, zawierającego opisy swoich praktyk. Bardon nie rozwija tego tematu zbyt szczegółowo, więc postaram się samemu go przybliżyć. Dziennik jest inną formą introspekcji, a z czasem staje się swoistym grimuarem. Jest dla maga bezcenną pomocą w rozwoju, ponieważ zawiera szczegóły dotyczące jego magicznych operacji, co daje możliwość kontroli (nadzoru) własnych poczynań. Można go prowadzić na wiele sposobów – jest to bardzo indywidualna kwestia i każdy mag, bądź grupa, ma swój własny wzór. Osoby początkujące mogą nie mieć pojęcia o tym, jak może wyglądać taki dziennik, więc poniżej zamieszczam schemat, z którego sam korzystałem, wraz z przykładową notatką i objaśnieniem. Pewne prywatne elementy pozwoliłem sobie pominąć – są one oznaczone jako „(…)”.

Data, godzina, dzień tygodnia: 27.04.2013, 12:50-14:04 (Księżyc, Saturn), Sobota

Data służy oczywiście do określenia, kiedy dane wydarzenia miały miejsce. Ze względu na to, że po czasie można dopisywać różne uwagi do starszych wpisów (gdy np. po dwóch tygodniach efekt jakiejś magicznej operacji zostanie osiągnięty), do zachowania chronologii niezbędne są daty. Godzina służy podobnym celom, ale ma też osobną wartość, a mianowicie, dzięki niej można określić, jaka planeta miała wpływ na Ziemię (i nas) w danej chwili. Wpływy planetarne mogą różnie (potęgując, bądź nie) wpływać na magiczne praktyki, dlatego ich określenie jest tak ważne. To samo tyczy się dni tygodnia, których związek z planetami nie jest żadną tajemnicą i wiedza na ten temat jest powszechnie dostępna. Metodę obliczania godzin astrologicznych może kiedyś jeszcze opiszę. Jest ona dosyć czasochłonna i dużo szybciej jest skorzystać z gotowych kalkulatorów astrologicznych, takich jak np. ten.

Faza Księżyca: pełnia

Dla maga oczywiste jest, że faza Księżyca ma duży wpływ na magiczne praktyki. Różne fazy wspomagają różne operacje. Przybywający Księżyc dobrze wpływa na działania związane z konstrukcją, przyciąganiem czegoś nowego. Ubywający działa odwrotnie, czyli pomaga niszczyć i pozbywać się starych rzeczy. Pełnia potęguje wszystkie operacje ukierunkowane na świat zewnętrzny, a nów wspomaga te związane z introspekcją i przemianą samego siebie. Kalendarzy faz Księżyca jest pełno, a w ostateczności – podają je nawet w gazetach.

Pogoda: chłodno, lekka mżawka

Warunki atmosferyczne mają tak samo wpływ na operację jak wpływy astrologiczne. Z tą różnicą, że tutaj sprawa jest dużo bardziej skomplikowana, a i wiele zależy od samego adepta. Poznanie, jakie warunki sprzyjają jakim operacjom, to również część magiczno-naukowej pracy maga.

Lokalizacja: mój pokój

Miejsce, w którym wykonuje się magiczne praktyki, ma dla adepta tak samo duże znaczenie. Różne operacje, tak jak i różne preferencje maga, wymagają różnych warunków zewnętrznych. Dotyczy to FIZYCZNYCH lokalizacji.

Używane narzędzia: szata rytualna, kadzidło z maku , miecz

Niektóre operacje wymagają szczególnych narzędzi, a niektóre nie. Dobrze jest uwzględnić, czy używało się jakichś „wspomagaczy”. Oczywiście początkowe praktyki są zazwyczaj proste i nie wykorzystuje się do nich żadnych specjalnych przedmiotów, dlatego jeśli cała praca odbywa się w umyśle – można ten podpunkt pominąć.

Stan (fizyczny, psychiczny, mentalny):
– po wczorajszym wieczorze mam lekkie zakwasy, ale poza tym czuję się pełen energii
– nowiny od (…) wprawiły mnie w dobry nastrój
– głowę zaprzątają mi myśli o wieczornych planach

Stan, w jakim się znajdujesz, ma ogromny wpływ na magiczne działania. Jest to kolejna subiektywna kwestia, dlatego koniecznie trzeba poświęcić dużo uwagi własnym preferencjom.

Przeprowadzane operacje: Mniejszy Rytuał Odpędzania Pentagramu x2, (…), rekonsekracja talizmanu Saturna

Tak jak w doświadczeniach naukowych, należy zatytułować operacje. Przydaje się to wtedy, gdy po dłuższym czasie szuka się w dzienniku jakiegoś dawnego magicznego działania. Wtedy zamiast czytać całe opisy, wystarczy spojrzeć na nagłówek.

Przebieg operacji:
Z pomocą rytu pentagramu i miecza oczyściłem przestrzeń w swoim pokoju i wprowadziłem się w odmienny stan świadomości. Zapaliłem kadzidło, aby wypełnić pokój zapachem sprzyjającym atmosferze Saturna. (…) Po zakończeniu (…), gdy zaczęła się godzina astrologiczna Saturna, wziąłem do rąk stary talizman i, pozostając w asanie, poprzez wyobraźnię zacząłem gromadzić w nim ciemnogranatowe światło, utrzymując w głowie intencję utrwalenia jego skutków. Trwało to około piętnastu minut. Operację zakończyłem rytem pentagramu, rozpuszczając tym samym zgromadzone w pomieszczeniu ładunki.

Opis przebiegu działania to ostatecznie najważniejszy element. Z początku będzie to krótka rubryka, bo będą tam się znajdywać tylko informacje dotyczące czasu trwania ćwiczeń, ale z czasem opisy te rozwiną się o twoje odczucia podczas praktyk, rozważania oraz wnioski z nich wyciągnięte. Ostatecznie, możesz tam pisać co tylko zechcesz, w końcu to twój magiczny dziennik i od ciebie zależy, co uznajesz za magiczne doświadczenie.

Skutki:
Uważam talizman za naładowany pomyślnie. Zapytałem o opinię również (…) i przyznała mi rację. (…)

Skutki często można zauważyć dopiero po jakimś czasie. Np. gdy wykonujesz operację mającą przyciągnąć pieniądze, nie oczekuj, że pojawią się zaraz po zakończeniu pracy. Dlatego dobra jest osobna rubryka, w której nawet po paru tygodniach można opisać następstwa swoich magicznych działań.

Magiczny dziennik powinien prowadzić każdy mag, nie tylko hermetyk. Jest to metoda do introspekcji, której pomoc w rozwoju jest nieoceniona. Niestety, swoją prawdziwą wartość ukazuje dopiero po wielu miesiącach, dlatego też dla adepta konieczna była jakaś inna, błyskawiczna metoda do poznania samego siebie. Doświadczenie wielu magów, nie tylko tych podążających za wskazówkami WdH, wykazało, że Zwierciadła Duszy to najszybszy i najprostszy znany sposób na poznanie samego siebie. Ze względu na to, uważam, że nie znajdzie się żadna praktyka nadająca się na ich substytut. Co prawda, dla zaawansowanego maga istnieją takie metody jak magia salomoniczna, czy magia enochiańska, które poprzez ewokacyjne techniki uzewnętrzniają części ludzkiej psyche. Systemy te dają możliwość błyskawicznej rekognicji i zmiany negatywnych części samego siebie, co daje im większy potencjał od Zwierciadeł Duszy i autosugestii. Jednakże, metody używane w tych systemach wykraczają poza możliwości początkującego adepta, a więc nie nadają się do praktyki kroku pierwszego i drugiego.

Jest jeszcze jedna znana metoda, pozwalająca na poznawanie samego siebie – dziennik snów. Za każdym razem, gdy kładziesz się spać, połóż obok łóżka zeszyt. Zanim zaśniesz, zanotuj w nim datę dnia następnego, dając podświadomości do zrozumienia, że zamierzasz rankiem opisać pod nią swoje marzenie senne. Zaśnij, a gdy rano się obudzisz, pierwszą rzeczą, jaką zrobisz, ma być zapis tego co pamiętasz ze snu. Jeśli nie zrobisz tego od razu, łatwo zapomnisz wiele szczegółów, a pójście do toalety może przecież chwilę poczekać. Jeśli sen był bardzo długi, a potrzeba z korzystania z toalety jest ogromna, zapisz w dwóch zdaniach główny wątek, po czym rozwiń go, gdy już sobie ulżysz. Z początku możesz nie pamiętać żadnych snów, bądź wspomnienia te będą szczątkowe, ale z czasem będziesz w stanie przypomnieć sobie każdy drobny szczegół. Zapisuj tyle, ile jesteś w stanie, nawet jeśli będzie to tylko „nic nie pamiętam”. Ćwiczenie to, prowadzone regularnie, znacznie poszerzy twoją świadomość. Jednak, tak jak w przypadku magicznego dziennika, sennik ukazuje swą wartość dopiero po dłuższym okresie czasu. Dlatego też, bardziej nadaje się on do długoterminowego nadzoru, zamiast natychmiastowej introspekcji.

Sennik możesz wykorzystać jako dodatkową pomoc w pracy introspekcyjnej. Oczywiście, jeśli z jakiegoś powodu bardzo nie odpowiadają ci Zwierciadła Duszy Bardona, możesz je zastąpić dziennikiem snów. Będzie to dużo dłuższy proces poznawania samego siebie, no ale co kto lubi. Jeśli zdecydujesz się na takie szalone przedsięwzięcie, musisz pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, marzenia senne wyrażają ludzką psyche poprzez język symboli, który jest DLA KAŻDEGO zupełnie inny. Jeśli chcesz w ten sposób szukać swoich słabości i mocnych stron, to musisz pamiętać, że TYLKO TY możesz interpretować swoje sny. Wszystkie książki typu „Znaczenia snów” możesz spalić. Sam/a musisz określić, jak twoje cechy odzwierciedlają się w snach oraz jak symbolizowana jest ich siła wpływu na ciebie.

Po drugie, Zwierciadła Duszy poza introspekcją mają też za zadanie uczyć maga o żywiołach. Musisz zatem dodać do swoich praktyk inne ćwiczenie, które pozwoli ci poznawać elementy. Możesz do tego wykorzystać zwyczajne myślenie kategoriami żywiołów, które opisałem tutaj. Po prostu, cokolwiek spotykasz w ciągu dnia, postaraj się przeanalizować poprzez żywioły i ich cechy. Ktoś jest wybuchowy – dominuje w nim żywioł ognia. Ktoś jest flegmatyczny – żywioł ziemi. Introwertyk – żywioł wody. Analizuj w ten sposób nie tylko ludzi, ale też zjawiska fizyczne. Jakie energie musiały się zmieszać, aby powstał zapłon? Jaki element wpływa na plastyczność gliny? Dlaczego ziemia jest sucha? Co wprawia w ruch krew płynącą w człowieku? Jakie działania żywiołów powodują zaistnienie w chmurach ładunku elektrycznego? Odstaw na moment wiedzę, jaką uczą w szkołach i zacznij myśleć MAGICZNIE. Poznaj świat z innej perspektywy.

Reklamy

2 responses to “Krok 1 – Magiczne Kształcenie Duszy

  • DragoBonita

    Hm… Mam pytanie co do określania żywiołów negatywnych i pozytywnych cech. Mianowicie – Powietrze i Ziemia. We Wtajemniczeniu są potraktowane dość ogólnie, o wiele łatwiej określić cechę w żywiołach Ognia i Wody. Powietrze jest lekkie, ciepłe i wilgotne. Mediator, element łączący… Na jakiej zasadzie określono „sprawność” albo „optymizm” jako jego aspekty? (przykłady podane na stronie 40)
    I jeszcze jedna kontrowersja. Franz podał „zapał” jako aspekt Wody… A nie powinien być Ogień? Czy może się zdarzyć tak, iż ja przyporządkuję cechę jakiemuś żywiołowi a ktoś inny powie, że według niego zrobiłam to źle?

  • jakzostacmagiem

    Temat żywiołów opisany jest w całym WdH, także nie wystarczy korzystać ze stron przeze mnie wspomnianych, bo znajdują się na nich tylko przykłady. Opisy elementów można rozwinąć poprzez medytację nad nimi lub studiowanie innych systemów ich dotyczących. W rozdziale o Duszy (w teoretycznej części książki) Bardon zamieścił opisy czterech temperamentów (określanych w psychologii) i ich analogii z żywiołami. Wspomina tam też o powiązaniach elementów ze wschodnim systemem czakr, aby zasugerować uczniowi indywidualne poszukiwania. Wobec czego polecam zapoznać się z postrzeganiem żywiołów również w astrologii i Kabale.

    Trzeba jednak pamiętać, że w różnych przypadkach, pewne cechy mogą wynikać z aktywności innych żywiołów. Dlatego przy określaniu przynależności cech do jakiegoś elementu dobrze jest rozłożyć je na części. Przykładowo, „sprawność” w tym wypadku dotyczy pewnej skrupulatności i uważności w tym, co się robi. Jedną z podstawowych atrybucji żywiołu powietrza jest równowaga, która na poziomie mentalnym objawia się m. in. poprzez w/w cechy. Podobnie, na poziomie emocjonalnym przejawia się w optymizmie i radości.

    Jeśli chodzi o „zapał”, to oczywiście może on również dotyczyć ognia. Różnica polega na tym, że „zapał ognia” byłby iskrą, bodźcem dającym życie (jak męskie nasienie), ale bez podtrzymującej i ożywczej wody (kobiece łono) byłby to „słomiany zapał”, z którego nic by nie wynikło. „Zapał wody” dotyczy zatem tej stabilniejszej, utrzymującej części.

    Jak widzisz, wiele zależy od tego, co konkretnie mamy na myśli. Ta sama cecha u dwóch różnych osób może być spowodowana innymi elementami. Przykładowo, ktoś może być kłótliwy dlatego, że jest osobą dumną i wybuchową (negatywny ogień), a u drugiej osoby wynika to z nieumiejętności dobierania właściwych słów w dyskusji (negatywne powietrze). Dlatego tak ważne jest wnikliwe medytowanie nad pojedynczymi cechami.

    Aczkolwiek taka sytuacja, w której ktoś mówi Ci, że źle przypisałaś jakąś cechę, nie powinna mieć miejsca, albowiem nie należy nikomu pokazywać swoich Zwierciadeł Duszy. ;]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: