Krok 1 – Magiczne Kształcenie Ducha

Wokół „Wtajemniczenia do Hermetyzmu” Franza Bardona powstało wiele mitów. Są to nieporozumienia wynikające najczęściej z braku podstawowej wiedzy magicznej u czytelnika. Wydawać by się mogło, iż jest to niedociągnięciem autora, co świadczyłoby negatywnie o jego „doskonałości”. Muszę jednak nie zgodzić się z taką postawą. Bardon wielokrotnie w swoich książkach zaznaczył, iż nie chce on wręczać wiedzy tajemnej byle komu. Widać to choćby w samym układzie dziesięciu kroków, w których nie zawiera się przygotowanie tożsame ze stopniem Neofity, podczas gdy ćwiczenia neofickie mieszczą się w pierwszym kroku. Oczywistym jest, że Bardon zakładał, iż jego systemem będą interesować się osoby, które już wcześniej praktykowały magię (mniej lub bardziej skutecznie). Można wyciągnąć z tego wniosek, że WdH nie jest systemem dla osoby początkującej. Nie jest to do końca prawdą. Teoria w WdH jest opisana bardzo ogólnie, jednakże Bardon podkreśla, że istnieje wiele książek, które mogą rozwinąć dane tematy, i zachęca do ich odnalezienia. Jest to z jego strony działanie zamierzone – to test determinacji adepta.

W związku z powyższym, głupstwem byłoby twierdzić, że system podany w WdH jest „jedynym prawdziwym”. Mówi o tym nawet sam Bardon w swojej drugiej książce, traktującej o ewokacji istot duchowych. Wspomina, że materiał w niej jest przeznaczony dla osób, które opanowały 8 krok WdH LUB osiągnęły równy poziom dzięki jakiemukolwiek innemu systemowi wtajemniczenia. Pokazuje to nic innego, jak uniwersalność Hermetyzmu. Prawa Wszechświata są niezmienne, lecz można je wykorzystywać różnymi metodami. Dlatego w swoim komentarzu porównam system Bardona do innych, wskazując w jaki sposób można osiągnąć mistrzostwo inaczej niż to jest opisane w WdH.

W tym momencie wstrzymam się od szczegółowego opisywania teoretycznej części WdH. Zrobił to już Rawn Clark w swoim komentarzu. Proponuję, abyś zawsze w razie problemów ze zrozumieniem używanych przeze mnie pojęć hermetycznych zapoznał/a się właśnie z nim.

Duch jest tą częścią człowieka, która odpowiada za myślenie. Nie chodzi tu jednak o mózg, a o niefizyczny umysł. Ducha nazywa się też ciałem mentalnym, choć nazwa ta nie jest do końca adekwatna, bo sugeruje oddzielność od ciała fizycznego, której w rzeczywistości nie ma. Ciało, Dusza i Duch są JEDNYM. Choć mogą one działać niezależnie, to ich oddzielność jest tylko pozorna. W związku z czym, ciała te wzajemnie na siebie oddziałują. Zaniedbanie jednego z nich, powoduje przykre skutki w innych. Jeśli mag pozwoli negatywnym myślom zawładnąć nad jego Duchem, to i jego Dusza zostanie zanieczyszczona negatywną energią, a wtedy powstaną też fizyczne dolegliwości. Dlatego przed jakąkolwiek magiczną praktyką najważniejszym elementem jest zapanowanie nad myślami.

Pierwsze ćwiczenie w tym rozdziale to obserwacja myśli. Jego sedno to nic innego, jak zdystansowanie się od wyobrażeń pojawiających się w naszej głowie. Wystarczy zamknąć oczy i dać wyobraźni płynąć swobodnie. Nie możesz pozwolić sobie na to, by jakakolwiek myśl „wciągnęła cię” w aktywny udział w wyobrażanej sytuacji. Jeśli np. w twojej głowie pojawią się wspomnienia, w których z kimś rozmawiasz, bardzo łatwo możesz wcielić się w postać samej/go siebie z przeszłości. Żeby do tego nie dopuścić, musisz być cały czas uważny/a. Musisz pozostać OBSERWATOREM. Gdy zachowasz skupienie, prędko zauważysz, że gdy nie angażujesz się w myśli pojawiające się w twojej głowie, szybko się one rozpuszczają i robią miejsce dla kolejnych. Po wyjątkowo „ciężkich” dniach natłok myśli może być ogromny i chaotyczny, lecz wraz z praktyką zacznie się zmniejszać, aż takie przypadkowe imaginacje przestaną się pojawiać w twojej głowie w ogóle, a ich miejsce zajmie piękna pustka. Oczywiście na tym etapie wystarczy, że potrafisz obserwować myśli przez 10 minut, ani razu nie tracąc zdystansowanej postawy. Przy praktyce raz dziennie, nie powinno ci to zająć więcej niż tydzień czasu.

Cele tego ćwiczenia są dwa. Po pierwsze, nauczy cię ono, w jaki sposób działa proces myślenia i jaki wpływ na ciebie (i twoje działania) mają „przypadkowe” myśli. Drugi powód to zrozumienie, że te myśli tak naprawdę wcale nie należą do ciebie. Większość z nich to zwykłe „pasożyty”, które energię do przetrwania czerpią z tego, że poświęcasz im swoją uwagę. Z czasem zauważysz, że to te drobne larwy są skutkiem wielu niepowodzeń w twoim życiu, począwszy od spowodowania wypadku w pracy, po nałogi i przywiązania. Opanowanie obserwacji myśli pozwala osiągnąć wyższy (medytacyjny) stan świadomości, z którego później będziesz korzystać w praktyce magicznej.

Drugie ćwiczenie tego kroku to dyscyplina myśli. Składa się ona z dwóch części. Pierwsza opiera się na uważności w codziennym życiu. Polega na tym, aby kontrolować swoje myśli za każdym razem, gdy wykonujesz jakąś czynność wymagającą uwagi. Ilekroć piszesz, sprzątasz, pracujesz, skupiasz się tylko na wykonywanych czynnościach. Jeśli w tej chwili myjesz okna, to koncentrujesz się tylko na myciu okien, a wszelkie niezwiązane z tym, rozpraszające myśli odpychasz. Ćwiczenie to powinno stać się nawykiem i pozostać w życiu maga na zawsze. Bez tego człowiek nie jest w stanie panować nad własną Karmą.

Druga część tego ćwiczenia jest bardzo podobna do pierwszej. Tutaj jednak twoja świadomość jest aktywna, a nie pasywna. Tym razem świadomie tworzysz jakąś myśl i utrzymujesz ją w głowie tak długo, jak potrafisz. Najlepiej jest zacząć to ćwiczenie od obserwacji myśli, w ten sposób uspokajając chaos przypadkowych wyobrażeń, po czym skupić się na jakiejkolwiek pojedynczej idei. Na początek dobrze jest korzystać z własnych wspomnień, ale nie możesz ograniczać tego ćwiczenia wyłącznie do nich. Możesz też np. wyobrażać sobie, że grasz w szachy (lub jakąkolwiek inną dobrze znaną ci turową grę logiczną). Brzmi zabawnie, ale to świetny trening wyobraźni i koncentracji. Jeśli jesteś w stanie utrzymać bieg myśli przez 10 minut bez rozkojarzeń – jesteś zwycięzcą.

Dyscyplina myśli jest kolejnym bardzo ważnym narzędziem maga. Po osiągnięciu medytacyjnego stanu świadomości poprzez obserwację, trzeba umieć go utrzymać. Adept nie może pozwolić na to, by w trakcie jakiejś magicznej operacji, lub jakimkolwiek momencie życia codziennego, rozpraszały go jakieś bezwartościowe myśli. Mag musi być w stanie w każdej chwili pozbyć się szkodliwych myśli i wprawić się w medytacyjny stan świadomości. Życie osoby, która opanowała te ćwiczenia, jest dużo, dużo prostsze.

Ostatnim elementem tego kroku jest opanowanie myśli. Jego sedno to osiągnięcie pustki umysłu. Wydaje się to strasznie trudne, ale po przejściu przez wcześniejsze dwa ćwiczenia wcale takie nie jest. Zacznij od obserwacji myśli. Na tym etapie błyskawicznie się zdystansujesz i wejdziesz w stan medytacji. Następnie skup się na jednej myśli, jak w ćwiczeniu drugim i utrzymaj ją tak długo, aż pozostałe myśli przestaną przykuwać twoją uwagę w najdrobniejszym stopniu. Na koniec, usuń kontemplowaną ideę i pozostań w pustce umysłu, jednocześnie nie zasypiając ani nie tracąc świadomości. Jeśli masz już jakieś predyspozycje do tego typu pracy umysłowej, możesz też zauważyć, że już przy samej obserwacji myśli pojawia się w twojej głowie chwilowa cisza. W takim wypadku możesz pominąć skupianie się na pojedynczej myśli i skoncentrować się od razu bezpośrednio na pustce. Tak jak poprzednio, musisz wytrzymać w tym stanie minimum 10 minut. Aby myśl o tym, „czy te 10 minut już minęło?” nie przeszkadzała ci w praktyce, ustaw sobie budzik lub użyj innej metody mierzenia czasu.

Pustka umysłu prowadzi do najwyższych stanów świadomości. Jak to się mówi, „milczenie jest złotem”, dlatego ćwiczenie to powinno być praktykowane przez całe życie maga. Innym powodem jest też to, że mentalna samokontrola jest swoistą techniką ochronną. Dzięki tym praktykom żadne słabsze wpływy niefizyczne (larwy, fantomy i inne widma) nie będą w stanie przeszkodzić adeptowi w nauce.

Mentalne ćwiczenia kroku pierwszego to nic innego, jak medytacja. Służą one do poszerzenia świadomości i koncentracji. Od tych umiejętności zależy cały przyszły sukces maga. Nie można pominąć tego etapu magicznego rozwoju. Można go jednak zastąpić. Metod medytacji jest ogrom, więc jeśli nie czujesz się komfortowo z tymi ćwiczeniami, możesz zastosować jakiekolwiek inne. Ogólnodostępnych ich tak wiele, że wstrzymam się od opisywania przykładów tutaj. Znajdź samodzielnie taką, jaka ci pasuje. Jedyny warunek jest taki, by osiągnąć te same efekty. Znaczy to, że nawet używając innej metody, i tak musisz sprawdzić swoje rezultaty poprzez obserwację, dyscyplinę i opanowanie myśli. Osobiście uważam, że ćwiczenia Bardona są tutaj najszybszym sposobem, ale jeśli miałbyś/abyś się z nimi męczyć, to lepiej jest już poświęcić więcej czasu. Trening powinien dawać nam satysfakcję, w taki czy inny sposób. Każdy człowiek jest inny, więc różne metody mogą sprawdzić się lepiej u różnych osób. Jeśli ktoś np. lubi rytualną formę praktyki, świetnym zastępstwem ćwiczeń medytacyjnych jest Mniejszy Rytuał Odpędzania Pentagramu (którego opis można znaleźć tutaj). Poprzez regularną praktykę tego rytuału automatycznie poszerza się świadomość. Wypędza on niepotrzebne wpływy i wprowadza w stan pustki umysłu, więc może służyć jako wstęp do jakiejkolwiek magicznej pracy. Mimo wszystko, należy jednak pamiętać, że magiem nie można być tylko w niedziele, czy tylko w trakcie rytuału. Magiem jest się w każdej chwili życia, dlatego kontrolę nad swoimi myślami trzeba umieć sprawować i bez żadnych rytuałów.

Reklamy

10 responses to “Krok 1 – Magiczne Kształcenie Ducha

  • Milicja.

    Mniejszy Rytuał Odpędzania Pentagramu,pozostawię sobie na potem,choć zapewne jest skuteczny.Wizualizuje się w nim pentagram od wschodu w kolorze błękitnym.Kreśląc go w innych stronach świata,też jest błękitny?Z tego co zrozumiałem,nie wpisujemy go w koło?Czym jest czerwona energia,którą transportujemy w jego środek?Opisane jest że pobieramy ją całą od spodu,czyli przekręcając się w następną stronę owa energia znowu zaczyna płynąć przez nas w dół aby następny pentagram mógł być naładowany?Tam pisze że jest to ewokacja 4-ech istot,czy nie powinno się najpierw sporządzić okręgu dla siebie a potem rozpocząć ewokacje?Zgodnie z tym co mówi Bardon?Unoszenie dłoni na wysokość uszu będzie przypominać gest chirurga któremu zakłada się rękawiczki?Tworzony pentagram należy utworzyć troszkę przed sobą aby dając krok lewą nogą przez niego nie przejść i móc potem wyzwolić energie?Wiem,nie jestem żadnym specjalistą i nie chcę się w ogóle tu wymądrzać,a już na pewno nikogo urazić.
    Istnieje może coś prostszego,adekwatnego coś dla mnie.Np.wizualizowanie pentagramu w kole na ziemi w miejscu w którym siedzę i medytuje,aby pozbyć się chociaż w części niepożądanych wpływów?

    • jakzostacmagiem

      Kolor jest taki sam w każdym kierunku. Nie wpisujemy go w okrąg. Czerwona energia to próba symulacji „wężowej siły”, wyrastającej z ziemnego ośrodka (Muladhara). Procedurę pobierania energii i wysyłania jej powtarzamy przy każdym jednym pentagramie, w każdym z czterech kierunków. Ewokacja Archaniołów nie jest rzeczywistą ewokacją, ale i tak następuje przecież już po zakreśleniu kręgu i czterech pentagramów. Gest, o który pytasz, tworzy się poprzez zaciśnięcie palców obu dłoni, poza palcami wskazującymi i środkowymi, które następnie należy skierować do skroni, tak jak gdybyś chciał bardzo się na czymś skupić, ale z ramionami jednocześnie bardziej rozłożonymi na boki (łokcie daleko od tułowia). Pentagram rysujesz na wyciągnięcie ręki. „Przebicie” go jest ok.

      Jestem przekonany, że sam odpowiedziałbyś sobie na te pytania, gdybyś po prostu przeczytał opis kilkukrotnie, co mógłbyś zrobić w czasie, gdy pisałeś ten komentarz. Staraj się być trochę bardziej samodzielny, nie licz na to, że zawsze ktoś wytłumaczy Ci każdy szczegół.

      Możesz wizualizować pentagramy czy robić cokolwiek, ale będą to Twoje unikalne sposoby i nieprędko będą skuteczne tak, jak rytuał wykonywany przez tysiące magów od ponad stu lat. Powodem, dla którego sugeruję znane rytuały jest między innymi to, że pozwalają na szybszy rozwój dzięki swojej ogromnej bateryjce.

  • Klarissa

    W posumowaniu kroku 1 Bardon pisze przy ćwiczeniu pustku umysłu: „planowanie biegu myśli na następny dzień lub na nadchodzący tydzień”. Czy możesz to trochę rozjaśnić?

    • jakzostacmagiem

      Jak wspominałem, myśli u przeciętnego człowieka to chaotyczni intruzi, pochodzący z zewnątrz. Planując bieg myśli na kolejne dni ustanawiasz się w roli władcy nad własnym ciałem mentalnym. To trochę taka długoterminowa dyscyplina myśli, gdzie punkt koncentracji wybrany jest raz na dłuższy okres czasu. Jeśli z kolei faktycznie z powodzeniem udaje Ci się myśleć zgodnie z ustalonym planem, przestajesz być popychadłem względem przypadkowych myślokształtów. Oczywiście początkujący złapie się pewnie na odejściu od pierwotnego zamierzenia już po jednym dniu, ale to z czasem rozwinie się do tygodnia itd.

    • SluzePomoca

      Przed snem przykladowo, wyobrazasz sobie jak ma wygladac jutrzejszy dzien. Nasze mysli ksztaltuja rzeczywistosc. Pomysle – poczuje – wykonam.

      Nigdy nie praktykowalem magii, nie wiem czy ona istnieje, nie mialem tez kontaktu z jakimis bytami czy istotami, w boga rowniez nigdy jakos nie wierzylem.

      Wiem tylko z pewnych doswiadczen i obserwacji siebie, ze wszystko co czynimy, ma poczatek w tym o czym myslimy, identycznie jak uczucia. Przykladowo do uczuc (ktos cie obrazi raz jest ci smutno – ciag mozna przerwac odrazu, ale wiekszosc ludzi zrobi to tak, powtarza sobie w glowie slowo/zdarzenie/cokolwiek co mu to przypomina, i kreci to w kolko dochodza do tego inne podobne mysli i czuje sie coraz gorzej – w rzeczywistosci bylo 1 slowo, reszta to twoja zasluga :P).

      Praktycznie nieswiadomie planujemy nasze dni z wyprzedzeniem, a tu chodzi o to by planowac je po swojemu, zachowujac swiadomosc. Wtedy mozna ksztaltowac je w korzystny sposob dla nas.

      Przykladowo wiesz o tym ze jutro masz szkole (o ile chodzisz do szkoly zalozmy ze tak), i wiesz rowniez ze pon wtorek sroda itd masz szkole i wiesz o ktorej sie konczy i zaczyna, to w pewnym sensie ksztaltuje dzialanie jakie wykonasz. Wiekszosc takich dzialan pochodzi z chwilowych emocji/mysli. Przykladowo myslisz sobie o obejrzeniu filmu, a za chwile ktos dzwoni do ciebie i namawia cie bys gdzies wyszedl z nim. O ile cie namowi, to zrobisz to, najpierw dokladnie zwizualizujesz i porownasz sobie opcje, ktore sie bardziej oplacaja, z ktorych bedziesz czerpal wieksze zyski emocjonalne. Jest to bardzo szybki proces ale mozna go zauwazyc, jesli pozbedziesz sie syfu z glowy 😀

      Planowanie biegu mysli na nastepny dzien – wyobrazasz sobie jak najlepszy dzien ktory jutro przezyjesz i kolejny i kolejny. Jesli przyjrzysz sie temu, twoje dominujace mysli odniosa sie do rzeczywistosci i wykonasz swoje dzialanie. W tej nauce chodzilo tez o to zapewne zebys mial wiecej kontroli nad soba i tym co myslisz, zeby nie pojawialy sie randomowe syfy w glowie ktore zabieraja ci uwage i decyduja o tym czy jest ci dobrze czy zle – jak gra w totolotka 😀

      Przepraszam z gory za chaotyczne wypowiedzi

  • Sindi

    Super gdyby wszystko byłoby tak proste ja ten krok 🙂

  • SluzePomoca

    Znam o wiele prostszy sposob.
    Wystarczy sie usmiechac i myslec o czyms przyjemnym po prostu.

    Automatycznie po paru minutach wszystkie meczace mysli czy nagle obrazy, jakies randomowe mysli znikaja. Nie ma sensu walczyc ani dyskutowac z tym bo wtedy sie tylko nasilaja. Chodzi tylko o to by ignorowac je, w taki sposob, ze stwarzasz sobie w glowie jakis obraz przyjemny dla siebie, usmiech pomaga zachowac pewnosc i jednoczesnie sprawia ze trzymasz sie tych pozytywnych obrazow. Umysl dzieki temu sie calkowicie wycisza i pozostaje przy tym jedna mysl, ta dzieki ktorej sie wyciszasz. Jezeli skupisz uwage na zlych myslach, tych ktorych nie chcesz, one beda pojawiac sie kolejne, bez konca.

    Efekt ogolnie czuje sie caly czas, tak dlugo jak go kontrolujesz, ale jest tez o wiele prostszy pozniej w kontroli. Bo gdy sie pozbedziesz calego tego syfu, to zeby zaczelo sie cos robic spowrotem nieprzyjemnego, musialoby minac troche czasu, az sie to nagromadzi. Pozytywne mysli sa o wiele silniejsze niz te negatywne.

    Gdy sie tak oczyscilo to ciezko jest wrocic do nalogow, tak z chwili na chwile, lub do po prostu chaosu w glowie. Jest wtedy takie uczucie jakby nic nie moglo cie rozproszyc bo wiesz jak dziala twoj umysl. Mozna dzieki temu kontrolowac wlasne emocje, mysli i nawet rzeczywistosc.

    Ale tez jak ktos zacznie wracac do nalogu, to zaczyna zasmiecac sobie umysl, i wyjatkowo szybko moze zapomniec lub zwatpic w to, szybko wracajac do dawnego stylu zycia. A dlaczego do niego wracamy, z bardzo prostego powodu, wygoda i przyzwyczajenie. Glownie chodzi o to ze lecimy wtedy na „automatycznym” i mozemy obwiniac innych o swoje niepowodzenia lub smutki. A w rzeczywistosci mamy wszystko to co chcemy, a najczesciej chcemy tego co nie przyjemne dla nas, glownie przez lenistwo.

    Swiadomosc czlowieka zmienia sie calkowicie w chwili gdy zobaczy to wszystko z tej innej perspektywy. Mysli inaczej, wierzy, jest pewny, nie boi sie. Kazda mysl ma emocje, zeby cokolwiek zmienic wystarczy pomyslec o czyms przyjemnym.

    Prostszy sposob dlatego bo ciezko jest stworzyc pustke w glowie bez usmiechu, bo u wielu osob wyglada to jakby robili cos meczacego, nie pewnego, jakby w to nie wierzyli i nie byli pewni tego co robia. A tu glownie chodzi o to by uwierzyc.

    Trzeba uwierzyc w cos nie majac do tego zadnych podstaw.

    Jak ktos jest ciekawy tego sposobu to polecam zrobic to w taki sposob

    1. Usmiechasz sie caly czas najlepiej, tylko tak szczerze, tak jakbys patrzyl w lustro i podobal sie sam sobie – podziwial swoja urode – troche egocentrycznie ale to pomaga. (na poczatku zapewne wiekszosc bedzie myslala ze to glupie – ale z czasem minie i uznasz ze nie ma w tym nic glupiego)

    2. Zamykasz oczy i przypominasz sobie jakas sytuacje ktora byla przyjemna, nie musi byc to konkretne wspomnienie, moze tez to byc np jakis pomysl zwiazany z sukcesem, lub jakas czynnosc, albo marzenie. Ale najlepiej na poczatek zeby to bylo cos czego nie trzeba oczekiwac – bo wtedy szybko pojawiaja sie zle mysli (przykladowo myslisz o tym ze jestes bogaty, i za chwile z przyzwyczajenia pomyslisz ze biedny, ze rzeczywistosc jest inna, itd itd, przelecic ci w glowie setki roznych bzdet ktore uwazasz za prawdziwe) — Wazne jest to by ta mysl byla powtarzana w glowie wiele razy, nie odwlekana przez inne, karmisz uwaga mysl przyjemna = przyjemne odczucie, wszystkie inne zle mysli znikaja odrazu.

    3. Przedstaw swoja mysl w czasie dokonanym (mam, posiadam, jestem szczesliwy, itd)

    Gwarantuje ze jak bedziesz tak robic przez jakis czas, 1-2 dni gora, bez problemu bedziesz miec kontrole nad wszystkim.

    Dodatkowo powiem ze roznego rodzaju choroby, dolegliwosci, problemy i wszystko co zle, ustepuje. Ludzie nie moga wywierac na tobie wplywu wtedy, jedyne co moze cie zepsuc, to sam ty 😀

    • jakzostacmagiem

      Nie mam nic przeciwko takiemu ćwiczeniu. Na pewno nikomu nie zaszkodzi spróbować. Tylko że nie o to w tym chodzi. Jeśli ktoś nigdy nie doznał błogości spokoju umysłu, takie coś może mu w tym pomóc, ale w praktyce magicznej nie dążymy tylko do tego, lecz aby móc całkowicie kontrolować swój umysł. I tak, powyższe ćwiczenia to dopiero pierwszy krok, stanowiący podstawę dla całej reszty. Bez odpowiedniego sukcesu, nie ma możliwości osiągnięcia czegokolwiek w dalszych krokach.

  • SluzePomoca

    Dodam jeszcze ze sa pozytywne aspekty dzieki nauce takiego kontrolowania wlasnych mysli.
    – zasypiasz w ciagu doslownie chwili sekunda i spisz
    – stajesz sie tak jakby bardziej atrakcyjny dla ludzi (sam nie wiem dlaczego), nie znam na to odpowiedzi ale tak jest 😀
    – zwierzeta chca przy tobie byc czesciej niz zazwyczaj 😛 (tez nie mam pojecia dlaczego :D)
    – choroby ktore kiedys byly problemem wtedy juz nie sa, znikaja lub ich nie odczuwasz
    – muzyka ktora byla wtedy czyms relaksacyjnym staje sie wtedy uciazliwa i jedyne co robi to rozprasza, nie potrzebujesz wtedy zadnej muzyki by poprawic sobie humor 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: