Monthly Archives: Lipiec 2014

Krok 1 – Magiczne Kształcenie Ciała

„W zdrowym ciele zdrowy Duch” – tak mawia znane powiedzenie. Jego prawdziwość potwierdza hermetyczne założenie, że trzy ciała człowieka wpływają na siebie nawzajem. Dlatego też Bardon podkreśla wartość poświęcania uwagi swojemu ciału fizycznemu. Wcale nie trzeba być sportowcem, wystarczy choć trochę dbać o swoje zdrowie i kondycję. Żeby władać rzeczywistością, należy najpierw zapanować nad swoją materialną powłoką. Nie ma tu miejsca na lenistwo.

Pierwsza część tej sekcji WdH traktuje o porannych praktykach, a mianowicie, o szczotkowaniu ciała szczotką o naturalnym włosiu i zimnym prysznicu. Są to działania mające na celu rozbudzenie ciała. I tyle. Często zdarza mi się słyszeć, że ktoś odkłada zaczęcie praktyki do czasu, aż kupi naturalną szczotkę. Można się oczywiście domyślać, że gdy trwa to dłużej niż tydzień, zapał do pracy szybko znika. To błąd. Nie potrzebujesz tej cholernej szczotki! Na rozbudzenie się jest nieskończenie wiele sposobów. Jak nie masz pomysłu, to wystarczy zimny prysznic. Osobiście posiadam taką szczotkę i mogę powiedzieć, że działa ona bardzo pozytywnie na skórę, ale nie jest to rzecz niezbędna. Jeśli chcesz, to ją zakup, lecz nie pozwól na to, by brak jakiegoś gadżetu spowolnił twój rozwój. Czytaj dalej

Reklamy

Krok 1 – Magiczne Kształcenie Duszy

Tym, co czyni Hermetyzm Bardona szybszym od wielu innych systemów magicznego rozwoju, jest poświęcanie uwagi jednocześnie każdemu z trzech ciał człowieka. Dlatego też po Magicznym Kształceniu Ducha przychodzi czas na Magiczne Kształcenie Duszy. Dusza jest też nazywana ciałem astralnym. Jest tą częścią człowieka, która odpowiada za osobowość. Aby transformować siebie samych, należy najpierw poznać elementarne siły, które na nas wpływają. Do tego celu posłużą Zwierciadła Duszy i magiczny dziennik, o którym Bardon wspomina bardzo krótko. W tym poście rozwinę zatem powyższe tematy.

Zacznijmy od samych zwierciadeł. Ich konstrukcja jest banalnie prosta. Zacznij od wzięcia kawałka papieru. Powinien być wystarczająco duży, aby zmieściło się tam około stu cech osobowości, które masz na nim wypisać. Sednem tego ćwiczenia jest zanurzyć się w sobie i poznać swój charakter. Aby tego dokonać, konieczne są absolutna SZCZEROŚĆ oraz DYSTANS do siebie. Aby zachować możliwie największą szczerość, trzymaj swoje zwierciadła z dala od innych ludzi, nawet tych najbliższych. Gdy będziesz mieć pewność, że nikt nie zobaczy tych kartek, dużo łatwiej będzie ci się przyznać do swoich największych słabości. Do uzyskania dystansu zastosować możesz z kolei ćwiczenie z Magicznego Kształcenia Ducha kroku pierwszego, a dokładniej obserwację myśli. Czytaj dalej


Krok 1 – Magiczne Kształcenie Ducha

Wokół „Wtajemniczenia do Hermetyzmu” Franza Bardona powstało wiele mitów. Są to nieporozumienia wynikające najczęściej z braku podstawowej wiedzy magicznej u czytelnika. Wydawać by się mogło, iż jest to niedociągnięciem autora, co świadczyłoby negatywnie o jego „doskonałości”. Muszę jednak nie zgodzić się z taką postawą. Bardon wielokrotnie w swoich książkach zaznaczył, iż nie chce on wręczać wiedzy tajemnej byle komu. Widać to choćby w samym układzie dziesięciu kroków, w których nie zawiera się przygotowanie tożsame ze stopniem Neofity, podczas gdy ćwiczenia neofickie mieszczą się w pierwszym kroku. Oczywistym jest, że Bardon zakładał, iż jego systemem będą interesować się osoby, które już wcześniej praktykowały magię (mniej lub bardziej skutecznie). Można wyciągnąć z tego wniosek, że WdH nie jest systemem dla osoby początkującej. Nie jest to do końca prawdą. Teoria w WdH jest opisana bardzo ogólnie, jednakże Bardon podkreśla, że istnieje wiele książek, które mogą rozwinąć dane tematy, i zachęca do ich odnalezienia. Jest to z jego strony działanie zamierzone – to test determinacji adepta.

W związku z powyższym, głupstwem byłoby twierdzić, że system podany w WdH jest „jedynym prawdziwym”. Mówi o tym nawet sam Bardon w swojej drugiej książce, traktującej o ewokacji istot duchowych. Wspomina, że materiał w niej jest przeznaczony dla osób, które opanowały 8 krok WdH LUB osiągnęły równy poziom dzięki jakiemukolwiek innemu systemowi wtajemniczenia. Pokazuje to nic innego, jak uniwersalność Hermetyzmu. Prawa Wszechświata są niezmienne, lecz można je wykorzystywać różnymi metodami. Dlatego w swoim komentarzu porównam system Bardona do innych, wskazując w jaki sposób można osiągnąć mistrzostwo inaczej niż to jest opisane w WdH. Czytaj dalej


Dość teorii!

Nagadałem się już. Nie chce mi się powtarzać, a tobie ponownie czytać tego bełkotu. Pora w końcu zabrać się za praktykę. Wiele osób narzekało na brak możliwości faktycznego magicznego rozwoju, prowadzącego do „stania się jednością z Bogiem”, wskutek czego powstała książka o nazwie „Wtajemniczenie do Hermetyzmu”. Każda osoba znająca się na rzeczy powie, że zawiera ona jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) magiczny system, opisany krok po kroku. Książka ta ma jednak pewien minus, a mianowicie – jest nieco trudna do zrozumienia. Jej autor – Franz Bardon – często używa skrótów myślowych i metafor, przez co czytelnik nieświadomie pomija niektóre istotne wyjaśnienia. Na ratunek przyszedł ludziom niejaki Rawn Clark ze swoim „Komentarzem do WdH”, w którym opisał 10 kroków WdH w taki sposób, aby było ono zrozumiałe nawet dla teoretyka. To niestety wciąż za mało.

Uniwersalny system hermetyczny Bardona ludzie zaczęli ubierać w ideologie, zaczynając uważać go za jakąś konkretną tradycję. Jest to oczywiście błędne spojrzenie na to, czym naprawdę jest Hermetyzm. Jak widzę, gdy ktoś nie chce praktykować systemu podanego w WdH, bo padło tam słowo zwane „Tetragrammatonem”, które jest jednym z hebrajskich imion Boga, a które „zapożyczyli” sobie Chrześcijanie, to, delikatnie mówiąc, demontuję ściany mego pokoju własną czaszką. Są jednak również osoby, które uważają zaś, że WdH to „jedyny prawdziwy system magiczny”, a wszystko inne to shit. Oczywiście to też nie jest prawdą. Te i podobne mity zamierzam znieść, pisząc tutaj własny komentarz do WdH. Przy okazji, postaram się też wyjaśnić poszczególne ćwiczenia w nim zawarte i pokazać, jak można je zastąpić lub wspomóc różnymi znanymi metodami. W ten sposób może uda mi się sprawić, byś w końcu ruszył/a dupsko do praktyki.

Jak napisałem w ostatnim wpisie, trening najlepiej rozpocząć jest TERAZ. Jeśli masz już ten start za sobą, to gratuluję. Jeśli nie, to TERAZ masz szansę. Moje następne wpisy będą komentarzami dotyczącymi kolejnych kroków praktycznej części WdH. Zanim jednak coś napiszę, otwórz tę książkę już teraz i przeczytaj pierwszy krok. Spróbuj wykonać ćwiczenia tam zawarte. No już! Na co czekasz?


Meta

Od mojego ostatniego wpisu minęły 2 tygodnie, a ty dalej nic nie zrobiłeś/aś?!

Cholera.

Moje (raz, dwa, trzycztery) ostatnie główne wątki miały służyć do zachęcania do praktyki magicznej. A ty kurwa dalej siedzisz na dupie i to czytasz. Koniec. Zostaw tego bloga i wyłącz komputer. Weź ćwiczenie, które od miesięcy planujesz zacząć praktykować i PO PROSTU JE ZRÓB. Nie czytaj po raz tysięczny instrukcji, tylko zadziałaj. ZRÓB COKOLWIEK.

Żeby zostać magiem trzeba najpierw ZACZĄĆ praktykować. Początek zawsze jest beznadziejny, więc nie musisz się tak bardzo starać. Im większy rozpęd będziesz brać, tym bardziej będziesz się cofać i tym dłużej będziesz startować. Nie potrzebujesz długiego rozbiegu. Wystarczy JEDEN krok, ale TRZEBA GO WYKONAĆ. Bez startu nigdy nie dobiegniesz do mety.

NIE zaraz i NIE potem. Odstaw na bok wymówki. Bez żadnych „ale”. Po prostu wstań i ZRÓB TO!

TERAZ!