Małe wprowadzenie do Hermetyzmu

Hermetyzm to system magiczno-filozoficzny, którego protoplastą jest rzekomo Hermes Trismegistos. Według legendy, dostał on od swojego ojca Zeusa laskę zwaną kaduceuszem która miała posłużyć mu w tworzeniu świata z użyciem czterech elementów (żywiołów). Dziś Hermesa utożsamia się również z egipskim bogiem Thotem.

Hermetyzm można podzielić na starożytny i współczesny. Najważniejsze dzieła starożytne to m. in. Corpus Hermeticum (tłumaczenia pozostałych traktatów powolutku wychodzą, do pobrania tutaj) oraz Szmaragdowa Tablica. Innym ważnym źródłem jest tzw. Księga Thota, czyli dzisiejsze karty Tarota. Aktualnie jest tak wiele jego talii, że ciężko znaleźć wartościowe. Z współczesnych talii mogę polecić w szczególności „Tarot Thotha” (by Crowley), „Magical Tarot of The Golden Dawn” (by Ciceros) i inne talie stworzone przez byłych członków Hermetyczego Zakonu Złotego Brzasku (The Hermetic Order of the Golden Dawn), w tym popularny Rider-Waite-Smith. Odradzam, a nawet zabraniam, wszelkie anielskie, demoniczne, bajkowe, takie, srakie i inne niuejdżowe Taroty. Kompletnie nie nadają się one do niczego innego, niż wróżenia, bo nazwa to jedyne co w sobie mają z prawdziwego Tarota.

Uważam, że każdy praktyk Hermetyzmu, a nawet każdy mag, powinien mieć co najmniej jedną dobrą talię Tarota. Choć powinno się mieć nawet kilka, gdyż każdy autor nieco zmieniał faktyczny wygląd karty, przez co niektóre znaczenia mogą umknąć. Do pracy z Tarotem pomocna będzie również „777” Crowleya, która posiada dodatkowe przypisy, pozwalające weryfikować wyniki swojej pracy.

Z tych trzech głównych ksiąg, Tarot jest najtrudniejszą, ponieważ pisany językiem obrazów. By go zrozumieć, niezbędne będzie poznanie zawartych na nim symboli. Dlatego trzeba zaopatrzyć się również w dzieła Hermetyczne takich pisarzy jak Agrippa, ale przede wszystkim, trzeba umieć je czytać. Na Tarota się nie patrzy, jego się zwiedza. Każdą kartę należy potraktować jak drzwi do muzeum, w którym przewodnik wytłumaczy znaczenie poszczególnych symboli.

Współczesny Hermetyzm również można podzielić na dwa. Jeden wywodzi się od Zakonu Złotego Brzasku, a drugi od niejakiego Franza Bardona. Założenia systemów niewiele się różnią, bowiem oba opierają się o Kabałę. A jednak Kabała występuje tam w nieco innych wersjach. Większa różnica natomiast objawia się już w praktykach. Złoty Brzask jest bardziej skonkretyzowany na konkretną tradycję związaną w dużej mierze z egipskim panteonem, podczas gdy Franz Bardon nie odnosi się do żadnej konkretnej tradycji. Osobiście uważam, że system Bardona jest spójniejszy i kompletniejszy, ale przez to również trudniejszy. Znam wiele osób praktykujących te systemy, a sam byłem praktykiem obu z nich, z czego wypływa moje pozytywne zdanie o nich obu. Uważam, że każdy z nich doprowadzi maga do wysokiego poziomu.

Teraz nieco o praktyce. System Bardona zakłada, że należy wszystkiego uczyć się od podstaw. Tak więc mamy ćwiczenia medytacji, wewnętrzną eksplorację, rozwijanie zmysłów, harmonizację, przebudzenie i dopiero wtedy prawdziwe praktyki. Bardon wiele rzeczy nie wyjaśnia, licząc na samodzielność adepta. Dobre są w tym wypadku spisane później komentarze do jego dzieł, których autorem jest Rawn Clark. Większość materiałów tych autorów można znaleźć tutaj.

System Złotego Brzasku jest z kolei odwrotnością systemu Bardona. On daje na tacy całość ujętą w symbole, której adept na początku zrozumieć i tak nie potrafi. Dopiero z praktyką zaczyna pojmować poszczególne elementy, na których opiera później swoje kolejne praktyki. Jak widać, dwie drogi, te same efekty. System ten niestety nie został tak spopularyzowany jak Bardona, więc wiele książek nie zostało przetłumaczonych na język polski. Jednak znający angielski mogą znaleźć informacje w książkach takich autorów jak: Lon Milo DuQuette, Sandra & Chic Cicero, Benjamin Rowe, Israel Regardie (w szczególności), Robert Wang, Aleister Crowley, Paul Case, Arthur Waite, Walter Butler, Dion Fortune i wielu innych, na których nazwiska natraficie już w trakcie czytania tych.

Najbliższy jest mi Hermetyzm współczesny, opierający się o współczesną Kabałę, dlatego dalej będę pisać w odniesieniu do niego. Hermetyzm zawiera kilka podziałów. Jednym z nich jest podział człowieka na ciało fizyczne, duszę (ciało astralne) i ducha (ciało mentalne). W kontekście psychologicznym, przypisujemy ciało fizyczne do jaźni ego (swiadomość), duszę do jaźni osobowości (podświadomość), a ducha do jaźni indywidualnej (nadświadomość). Te trzy elementy są ze sobą ściśle powiązane, dzięki czemu mogą współgrać razem jako całość. W Kabale pierwiastki te są powiązane z poszczególnymi sefirami Drzewa Życia, znajdującymi się na Środkowym Filarze. Są to kolejno: Malkut, Jesod i Tifaret.

Innym podziałem jest wspomniane Drzewo Życia. Jest to diagram posiadający 10 tzw. sefir (sfer) i łączących je 22 ścieżek. Jak można się domyśleć, 22 ścieżki powiązane są z 22 Wielkimi Arkanami Tarota, zaś 10 sefir z pozostałymi kartami Arkan Mniejszych. Sefiry są źródłami pewnych energii, które zawierają konkretne cechy, a ścieżki są obrazem manifestacji tych cech. Mag poprzez eksplorację tego symbolicznego drzewa może uczyć się o tych cechach i ich wykorzystaniu na ścieżkach, po czym czerpać dowolnie energie z wybranych sefir.

Sefirom przypisuje się zwykle poszczególne planety znane z astrologii. Mamy więc sfery Merkurego, Wenus, Słońca, Jowisza i inne. Sfera Ziemi, która przypisana jest analogicznie do świata fizycznego, jest natomiast podzielona dodatkowo na cztery sfery elementarne (żywioły). Mamy więc ogień, wodę, powietrze i ziemię, a każde z nich, tak jak planety, ma swoje osobne energie i cechy.

Według Hermetyzmu, a co widać z resztą gołym okiem, świat jest dualistyczny. Mamy więc biegun pozytywny (1), negatywny (2) i neutralny (3), przy czym neutralny jest połączeniem dwóch pierwszych. Franz Bardon nazywa te bieguny „fluidami” i dzieli je na elektryczny (1), magnetyczny (2) i elektromagnetyczny (3). W alchemii nazywa się je siarką (1), solą (2) i rtęcią (3). Na wschodzie są one znane lepiej pod pojęciem Yang (1), Yin (2) i Tao (3).

Czasem fluidy te utożsamia się z samymi żywiołami, wtedy ogień jest pozytywny, woda negatywna, a powietrze neutralne. To jednak błąd, ponieważ te bieguny nigdzie w naturze nie występują osobno. We wszystkim istnieją połączone energie elektryczne i magnetyczne. Jednak w zależności od proporcji, różnie będzie się to objawiać. Gdy najwięcej jest energii pozytywnej, mówimy wtedy o żywiole ognia, a gdy magnetycznej, o żywiole wody, itd.

Jak napisałem już w jednym poście, ziemię traktuje się jako połączenie ognia, wody i powietrza. Jest to najgęstszy z żywiołów, dlatego łączy się go ze światem fizycznym. Na tej podstawie można również stwierdzić, że w świecie fizycznym żaden z czterech żywiołów nie istnieje oddzielnie. Wszystko, co fizyczne, jest połączeniem żywiołów w jakiejś konkretnej proporcji.

Każdy żywioł również możemy podzielić na trzy, określając tym samym ich poszczególne emanacje. Np. w postaci aktywnej, ogień jest twórczy, powoduje chęć do działania, kreatywność, w postaci neutralnej zachowuje władczą ekspansję i światłość, a w postaci pasywnej jest zmienny, niestabilny itp. W astrologii ten podział pokazany jest jako 12 znaków zodiaku.

Znając te podziały, można w końcu przejść do sedna, czyli… Akashy. Według Franza Bardona, Akasha jest piątym żywiołem. Jest duchem, eterem itp. To pierwotna substancja, która nie jest ani dualna, ani niedualna. Czyli sama w sobie nie jest dualna, ale może taka być. Z niej wszystko powstało i ona zawiera w sobie wszystko co istnieje. Wszystkie możliwości, jakie tylko są dostępne, mieszczą się właśnie w pierwiastku Akashy. Gdy jakaś siła zadziała na czystą Akashę, to poprzez bieguny zmienia ona swoją jakość. Tymi jakościami są właśnie wszystkie omówione wcześniej żywioły, planety i znaki zodiaku, mieszczące się w 22 literach hebrajskiego alfabetu.

Jak widać, Hermetyzm jest bardzo uniwersalnym systemem. Z niego wywodzą się słynne uniwersalne prawa rządzące wszechświatem. Można znaleźć je w Kybalionie. Jedno z nich brzmi „jak na górze, tak na dole”. Mówi ono, że mikrokosmos (człowiek) jest powiązany z makrokosmosem (Wszechświatem), więc poprzez zmiany w samym sobie, można wywoływać zmiany w otaczającym nas świecie, na różnych płaszczyznach.

Podsumowując, Hermetyzm nie jest jednorazową ucieczką do szybkich efektów, a długą drogą do samodoskonalenia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: