Panowanie nad żywiołami

Nikt nie ma prawa nazywać się magiem jeśli nie potrafi panować nad żywiołami. Jednak zanim się ktoś oburzy, wyjaśnię nadużywane dziś pojęcie „panowania”.

Od dawnych czasów królowie panowali nad mieszkańcami królestwa na płaszczyźnie fizycznej, magowie zaś na płaszczyznach subtelnych. Wszystko po to, by królestwo odnosiło same sukcesy. Jak dobrze wiemy, z wielu klasycznych opowieści, jeśli niewłaściwa jest władza, to lud prędzej czy później się z nią rozprawi. Z tego też względu adept może sobie wybić z głowy arogancję wobec istot duchowych. Dobry władca musi budzić szacunek u swoich poddanych. Niestety, szacunek w tych czasach jest bardzo często mylony ze strachem, przez co władza traci głowę.

By wzbudzić szacunek, trzeba się przypodobać. Ludzie nie wybierają na króla pierwszej lepszej łamagi. Przede wszystkim, adept musi pokazać swoją pewność siebie, wytrwałość i pokorę. Żadna istota nie wybierze na swojego Pana byle Kowalskiego. Musisz się wyróżniać nieprzeciętnymi zdolnościami. Musisz pokazać tym bytom, że jesteś wart/a. Dlatego niezbędna jest ciężka praca. Pamiętajcie jednak jedną, najważniejszą zasadę: Szacunek to sprawa dwustronna.

Kolejną równie ważną sprawą jest wiedza. Każdy przyszły król musi znać dobrze swoje królestwo i jego mieszkańców, inaczej nie będzie w stanie spełnić ich potrzeb i dobrze nimi zarządzać. Z tego powodu musi stać się jednym z nich. Wczuć się w ich rolę i zacząć mówić ich językiem. W ten sposób adept udowadnia, że nadaje się na tę posadę.

Bywają przypadki, że ludzie chcąc iść na łatwiznę zdobywają tylko wiedzę. Próbują wtedy przekupić istoty różnymi obietnicami. Podobnie jak to robią w rządzie politycy. Tego typu paktowanie jednak nie zadziała na istoty duchowe. Nie są one głupie i jeśli nie otrzymają obiecanej zapłaty same ją sobie wezmą, w takiej czy innej postaci. To ogromny błąd i tylko głupiec pójdzie w tę stronę. Pracując z jakimkolwiek narzędziem, czy jakąkolwiek istotą, mag musi stosować się do jednej bardzo ważnej zasady. Z pomocy kogoś/czegoś można korzystać dopiero wtedy, gdy potrafi sam sobie bez nich poradzić. Dlatego adept najpierw sam musi stać się żywiołem, by móc z niego korzystać.

Dobra, koniec teorii. Na podstawie powyższych informacji każdy powinien mieć już zarys tego, co trzeba zrobić, żeby zapanować nad jakąś istotą. W tym temacie skupimy się na żywiołach. Po pierwsze adept powinien dostosować swoje myślenie do żywiołów. Każdy z czterech elementów przejawia inne cechy.

Ogień jest związany ze wszystkim co ciepłe, suche, ruchliwe i ekspansywne. Przejawia on wszelkie formy życia, akcji i promieniowania. On jest źródłem światła i to dzięki temu elementowi widzimy. W swej negatywnej formie ogień jest też wcieleniem mocy, niestałości i destrukcji. Jego aspektem jest Wola.

Woda z kolei przejawia odwrotne cechy w stosunku do ognia. Przejawia się ona poprzez chłód i wilgoć. Jest ona łagodna, spokojna i powolna. Ogień daje moc, a woda tworzy. Jest ona zatem przewodnikiem, pojemnikiem wszelkiej energii. Element wody zarówno spaja, jak i rozpuszcza, w zależności od bieguna. Z nią Wola nabiera kształtu, staje się Myślą.

Powietrze odpowiada za pośrednictwo między wodą a ogniem. Przejawia cechy ciepła i wilgoci. Jest ruchliwy i lekki. W formie pozytywnej jest przewodnikiem mocy, a w negatywnej rozdziela. Jeśli ogień jest siłą mięśni, to powietrze jest układem pokarmowym, który dostarcza energii. Jego aspektem jest Inteligencja.

Ziemia jako ostatni powstały element ma cechy wszystkich trzech powyższych. Od ognia odziedziczyła atrybut suchości. Tak jak woda jest zimny i ciężki. Nie jest on jednak już jedynie przewodnikiem, a fizyczną Manifestacją Myśli, która powstała poprzez Inteligencje, a którą zapoczątkowała Wola. Ziemia jest źródłem kształtu i wszystkiego co stałe. Ona łączy wszystkie pozostałe żywioły w swojej Świadomości.

Jeśli ktoś pragnie stać się prawdziwym magiem, to rozwinie te opisy samodzielnie. Wiele o żywiołach znajdziecie w Kabale i Hermetyzmie. Przypomnę, że każdy adept powinien znać „Wtajemniczenie do Hermetyzmu” Franza Bardona.

Wracając do praktyki, główną zasadą myślenia magicznego jest doszukiwanie się atrybutów elementów we wszystkim co nas otacza. Siedząc przy komputerze czujesz bijącego od niego ciepło. Uznaj to za akcję dziejącą się dzięki żywiołowi ognia. Przyporządkuj wszystkiemu atrybuty żywiołów i postaraj się przyporządkować te przedmioty/zjawiska do jednego z nich. Parapet jest ciężki, suchy i zimny? Brawo, parapet przejawia atrybuty ziemi. Hm… A co to takiego pod parapetem? Brawo, to kaloryfer. Zagadka dla Was, jakiego żywiołu jest kaloryfer? Nieważne, do jakich dojdziesz wniosków, ważne jest samo rozmyślanie na ten temat. Skup swoją uwagę na atrybutach elementów w otaczającym cię świecie i zauważ, jak działają w nim i w tobie.

Drugim krokiem do opanowania żywiołów jest umiejętność dostosowania się do nich. To jest ten krok, w którym pokażesz swoją wytrwałość. W różnych systemach inicjacyjnych różnie to wygląda. Nie będziesz jednak chodził po rozżarzonych węglach. Pośpiech jest wrogiem maga. Zamiast tego lepiej jest zapalić świecę, a jeśli możesz wyjść z domu, to rozpal ognisko. Połóż się na ziemi, wejdź na drzewo. Wykąp się w wannie, popływaj w jeziorze. Stań na wyżynie, gdy wiatr tańczy. Jednak samo wykonanie tych czynności nie sprawi, że zjednoczysz się z żywiołami. Ważną zasadą każdej czynności magicznej jest wykonywanie wszystkiego świadomie, jak podczas medytacji. Gdy pływasz, czuj atrybuty wody na sobie. Spróbuj złączyć się z żywiołem i zacząć tańczyć (metaforycznie) w rytmie natury. Po prostu rozpłyń się w żywiole.

W końcu nadszedł czas, by nauczyć się panować nad żywiołami. Poznałeś już atrybuty, ale to nie wystarczy. Musisz być w stanie przywołać je do siebie w każdym momencie. Pomoże ci w tym szczególnie krok drugi. Możesz sobie wizualizować w/w czynności i w ten sposób przypomnieć ciału, jak ma wytworzyć ciepło, bądź zimno. Jeśli na zawołanie potrafisz sprawić, że twoje ciało zacznie się pocić, trząść z zimna, stanie się ciężkie/lekkie, to stałeś się gotów/owa. Możesz dowolnie manipulować energią żywiołów.

Panowanie nad elementami jest niezbędne, aby osiągnąć sukces w magicznej praktyce. Istoty elementów, które tworzą nasz świat, poddadzą się tylko temu, kto panuje nad ich elementem. Salamandry, czyli duchy ognia, uznają za swojego Pana tylko tego, kto nie przegra z elementem ognia. Duchy te będą testować adepta starając się go wyprowadzić z równowagi. Jeśli im się to uda, udowodnią, że nie panujesz nad ogniem w sobie, czyli nie jesteś osobą godną panowania nad nimi. To samo tyczy się oczywiście innych istot żywiołów. Możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, ale duchy testują nas tak na co dzień. Ilekroć ktoś cię prowokuje, musisz zachować spokój. Nie daj żywiołom zapanować nad sobą!

Na zakończenie jeszcze trochę teorii. Każdy żywioł przejawia inny stan skupienia, czyli jest mniej lub bardziej subtelny. Najbardziej subtelnym żywiołem jest ogień. Następnie powietrze, później woda, a na końcu ziemia. Nasza fizyczność jest najniższą sefirą na Drzewie Życia, więc opanowanie żywiołów należy zacząć od najbardziej gęstego – ziemi, a skończyć na najbardziej subtelnym – ogniu.

Jak wyżej wspomniałem, gdy mag sam potrafi panować nad energią żywiołu, to i istoty żywiołów będą mu posłuszne. Jednak mag musi przestrzegać rytmu natury. Nie należy o tym zapominać, bo istoty te zwrócą się przeciw niemu. Dlatego równo z opanowywaniem żywiołów mag musi dążyć do poznania swego Wyższego Ja.

Mówiłem też wyżej, że pośpiech to wróg. Dlatego każde ćwiczenie powinno się wykonywać codziennie przez kilka tygodni, aż do wyrobienia w sobie nawyku. Dziennie wystarczy 5 minut myślenia żywiołami, ale na zjednoczenie się z nimi trzeba już więcej czasu. Poświęć tyle, ile uważasz za stosowne. Jeśli nie masz warunków do wykonywania tych ćwiczeń, a posiadasz dobrze rozwiniętą wizualizację, to możesz równie dobrze wyobrażać sobie siedzenie przy ognisku, pływanie w jeziorze, etc. Wymaga to jednak naprawdę dobrze rozwiniętej wizualizacji.

Reklamy

23 responses to “Panowanie nad żywiołami

  • jony

    a możliwe że wywołałem huragan czy to przypadek?

  • xxmagxx

    Witam, jestem początkującym magiem, jednak jakiś czas temu zauważyłem, że kiedy mam ochotę mogę stać się lżejszy, cięższy. Może to być skutek częściowego panowania nad żywiołem ziemi?

    • jakzostacmagiem

      „Początkujący mag” to oksymoron. Co do kontroli ciężaru, zwróć uwagę na swoje zwierciadła duszy. Często tego typu pytania wynikają po prostu z braku zastanowienia się nad sobą. Jeśli jakiś element jest opanowany, to nie wywiera żadnego negatywnego wpływu na naszą duszę. Częściowa kontrola jakiegoś żywiołu możliwa jest jeszcze zanim w pełni się nad nim zapanuje.

  • Milicja

    Pan Brandon opisuje księżyc jako sfere astralną.Ogólnie pojmowany jest jako woda,sfera przyciagania.Merkury jest oddany jako przedłużenie wpływu słońca,czyli sfera słońca badz pozytywny pierwiastek słonca.Jestem ciekawy gdzie umieścić wpływ marsa?Jesli wola jest równierz wynikiem naszej materialnej zalezności od świata,czy prawidłowym jest umieszczać marsa w jej sferze tzn.ducha?W takim razie jak ma sie do tego wpływ merkurego?Chyba jest pozytywną sferą ognia,równierz w duchu.Powietrze ogólnie rozumiem jako „układ elektroniczny sterujacy przepływem prądu” lub „sterownik”.Potem woda jako minus.Ziemia jako efekt przepływu ognia przez te pierwiastki.

    Pytanie jakie mam.Do czego przypisać uczucia?Wiem ze Franz przypisuje go do pierwiastka wody,inni do ksiezyca..Jenak wg.schematu wola,inteligencja,mysl,działanie: nie wiem czy uczucia mozna nazwać ziemią,jako wynik myśli,ogniem jako wynik woli i potrzeb czy wody jako pierwiastka twórczego.Ze swoich obserwacji doświadczam czasami uczuc,nie zaleznie od mysli,bądż uczuc które jesli są mocne czy bolesne,jak wchodza w moje ciało w lewej okolicy brzucha niczym igły.Nie zawsze tak jest.Dzieje sie tak gdy jestem rozchwiany,wewnetrznie albo jak czuje przypływ emocji które pomimo próby ich kontroli,czuje jak niczym fala wzbiera we mnie i prawie mnie przewraca.Podczas swoich obserwacji na sobie,zauwazyłem iz uczucia moga sie pojawic z nikad,jestem skłonny twierdzic iz moga pojawic sie nie zaleznie od myśli.Czy jestem w błedzie?Z kad sie biora te uczucia,jeśli wg. prawa Hermesa wszystko ma swoją przyczynę?

    • jakzostacmagiem

      Planety (światła) i elementy mają wiele analogii, ale nie należy zapominać, że są one odrębnymi siłami. W każdym razie, hermetyczne powiązania prezentują się następująco:
      Księżyc – woda
      Merkury – powietrze
      Wenus – ogień
      Słońce – akasha i fluid elektromagnetyczny (powietrze)
      Mars – fluid elektryczny (ogień)
      Jowisz – fluid magnetyczny (woda)
      Saturn – Akasha i ziemia (jako przyczyna i skutek)

      W Hermetyzmie, uczucia są odrębnym, niezależnym aspektem ludzkiego Ducha i wynikają z jego wodnego obszaru, który osobiście preferuję określać jako „receptywność”, gdyż jest formą wrażliwości – reakcji na otoczenie. Uczucia pojawiają się tylko w kontakcie z jakimś zewnętrznym wrażeniem, dlatego ich natura jest reaktywna. Mówiąc prościej – uczucia przychodzą do nas z zewnątrz pod postacią jakichś bodźców, po czym przez naszą wodną (lub księżycową, jak wolisz) naturę zostają zreflektowane i projektowane na nasze ciało astralne.

  • Milicja

    Dziekuje za odpowiedż.Spotykałem sie z opiniami ze Wenus jest wodą.Zapewne były błedne bądz odnosiły się do czegoś innego.Próbowałem postawic sobie Horoskop aby bardziej zrozumieć swoja nature w pracy z lustrami osobowości.(Tyle że wychodzi mi Wodnik a z punktu astrologii powinienem byc rybą).W takim razie wynika że to Wenus i Mars są ogniem o różnych postaciach.Mars jako instynkt a Wenus jako siła konstruktywna.

    Nie moge zrozumiec istoty,pracy z elementami w transformacji charakteru.WdH mówi o kumulacji i uwalnianiu energii.Jednak także o tym aby nie zatrzymywać ich w sobie gdyz mogą szkodzić.Więc w jaki sposób mozemy nimi wpływac i kształtować siebie?Rozumiem że samoobserwacja i medytacja kroku pierwszego potrafi w pewnym stopniu korygowac swoje nie chciane zachowania i wówczas pośrednio potwierdza władze umysłu nad astralem.Czy praca nad sobą sprowadza się do tego aby określac zachowania oraz przypisywać je do poszczególnych żywiołów,ale dalej już tylko siła woli panować nad niechcianymi zachowaniami?Czy pózniej Mag będzie mógł na siebie wpływać w inny sposób?Np.kumulować w sobie brakujace pierwiastki „w bardziej magiczny sposób”?

    Trudno mi przypisać,która cecha jest dobra,a która zła.Przykładowo:Jesli wyzbede sie „agresji”,ludzie wejda mi na głowe a prezes oleje mnie i bedzie kazał pracowac za grosze.Jeśli sie jej nie wyzbęde,będe ranil innych,chociaz czasami sa sami temu „winni”..Ot dylemat.Mało tego.Trzeba wypisać przynajmniej 100 cech pozytywnych i negatywnych.Z tego co osobiscie pisze wydaje mi sie ze raczej chodzi o panowanie nad tymi cechami i uzywanie ich świadomie a nie wyzbycie sie ich totalnie.Co o tym myslisz?

    • jakzostacmagiem

      Podczas pracy z introspekcją, cechy przypisujemy do elementów głównie po to, aby poznać ich naturę i przejawy w sobie, a także by zauważyć mniej więcej, jaki żywioł jest dominującym w naszej osobowości. Pogłębia to zrozumienie czterech sił i jest wstępem do całej praktycznej magii. Gdy następnie transformuje się swój charakter, nie pracuje się z czterema elementami, lecz wywiera się na niego skutek głównie przez podświadomość i pierwiastek akashy, co pośrednio wpływa na równowagę astralną.

      Oddychanie energiami żywiołów sprawia, że do naszych matryc dostarczany jest „pokarm” dla obszarów elementów, co pozwala na ich dalszy rozwój (lub degradację, w zależności od polaryzacji). Czyli, jeśli ktoś poprzez transformację kroku drugiego doprowadził do zneutralizowania wielu negatywnych cech ognia, pozostawiając większość pozytywnych, to podczas oddychania tym elementem, „pokarm” zostanie przetrawiony w celu dalszej poprawy.

      Jeśli z kolei obszarze danego elementu dominuje czarne zwierciadło, to pokarm będzie powodował rozwój cech negatywnych. Im silniejsza będzie w tobie agresja, tym łatwiej dobierze się do „wyżerki” i tym bardziej się wzmocni. Podobnie sprawa wygląda z kumulowaniem elementów. Jeśli nieprzygotowana osoba zatrzymuje w sobie przez dłuższy czas dany element, to doprowadza do przesycenia w danym obszarze, co skutkuje pogłębianiem dysharmonii i pojawianiem się nowych cech negatywnych w żywiole przeciwnym. Wyobraź to sobie jako zwierzęta najedzone do syta, które idąc spać pozwalają na inwazję wrogiego stada. To logiczne, że jeśli zbyt długo siedzi się na słońcu, organizm zaczyna się odwadniać.

      Koniecznie trzeba zauważyć, że negatywne cechy w zwierciadle ognia (np. agresja) będą przeciwieństwem pozytywnych cech w zwierciadle wody (w tym przykładzie – spokój). (Tak samo jest z powietrzem i ziemią). Jeśli zatem jeden element jest indukowany nadmiernie, doprowadza to do degradacji drugiego. Dlatego chcąc się rozwijać nieunikniona jest praca ze wszystkimi czterema żywiołami.

      W kroku czwartym zostaje podana metoda akumulacji wszystkich czterech elementów w odpowiednich dla nich obszarach ciała, co powoduje zrównoważenie. Na tym etapie, adept może bardzo szybko doprowadzić się do równowagi, zwyczajnie przeprowadzając to ćwiczenie. Z czasem stanie się to jeszcze prostsze i harmonia będzie kwestią kilku sekund skupienia.

      Agresja jest jednoznacznie negatywna. Nie potrzebujesz jej, aby mieć silną osobowość, która pozwoli uniknąć wchodzenia sobie na głowę. Można być stanowczym ale i delikatnym jednocześnie, wywoływać w innych szacunek zamiast strachu. Sęk nie tkwi z kolei w tym, by wyzbywać się cech, lecz je transmutować w ich lepsze odpowiedniki. Dobre przykłady zależności przeciwnych sobie elementów względem cech charakteru znajdzie się w „New Hermetics” na ilustracji 3.

  • Milicja

    Ok.Dzieki za odpowiedż.

  • Milicja

    Wybacz że jescze zawracam Ci głowę.Po twojej odpowiedzi rozumiem teraz,dlaczego tak ważne jest stworzenie jak najobszerniejszych luster swojej osobowości.Gniew i agresja rzeczywiście nie słuzą niczemu poza powodowaniem strachu u innych.Jak powiedział Salomon:”Lepiej spotkać niedzwiedzice której zabrano młode,niż głupca w szale.”Jedyne co mogę powiedzieć to to ze instrukcje Bardona rzeczywiscie działają i moja poprawa staje się widoczna nawet dla ludzi postronnych.

    Mam pewien problem,jako były Świadek Jehowy z 20 letnim stażem,zdeformowaną podświadomość.Wielu cech prania mózgu pozbylem sie w przeciagu 4-ech lat.Jednak niektóre rzeczy cieżko z niej wyrwać.Chrystusa uwazam jak Bardon za Hermetyka,ale nie jest to wizja jakiś religiantów tylko czysto moja.O ile potrafię zrozumieć Hermetyzm w moim stadium rozwoju.Tym bardziej, przypuszczam że moja znajomość biblii wykracza poza zwyczajową jej znajomość ludzi stricto religijnych, nawet przecietnego starszego zboru czy paradujących od mieszkania do mieszkania.Jedyny z tego „pożytek.”

    Sprawa dotyczy praktykowania pustki umysłu.Praktykuje ja i myśle że prawidłowo,ale zawsze rodzi się opór wobec tej praktyki.Jego zródło (oporu) znajduje się tu:Łukasza 12:43-45:”Gdy zaś duch nieczysty wyjdzie z człowieka,wędruje po miejscach BEZWODNYCH,szukajac ukojenia,ale go nie znajduje.Wtedy mówi:Wrócę do domu swego,skąd wyszedłem,i przyszedłszy,zastaje go OPRÓŻNIONYM,wymiecionym i przyozdobionym.Wówczas idzie i zabiera ze sobą 7 duchów innych gorszych niż on,i wszedłszy mieszkają tam;i bywa końcowy stan człowieka tego gorszy niż pierwotny.Tak będzie i z tym złym pokoleniem.”

    Po prostu,boje sie ze podczas praktykowania pustki umysłu,opęta mnie demon,dla tego robie to jak na szpilach.Moje pytanie:Czy da sie wytłumaczyc ten urywek,z punktu widzenia Hermetycznego,tak abym go zrozumiał i się nie bał?Wiem że jeśli to zrozumiem i zaakceptuje,przestane się bać,ale nikt nie moze mi jasno tego wytłumaczyć.

    Za odpowiedż,z góry dziekuję.

    • jakzostacmagiem

      Umyka Ci fakt, że podany fragment pochodzi z rozdziału, gdzie mowa jest o egzorcyzmach. Ów „końcowy stan człowieka tego gorszy niż pierwotny” jest więc wynikiem tego, że „zabiera ze sobą 7 duchów innych gorszych niż on” i nie ma nic wspólnego z samą praktyką pustki umysłu, która z resztą jest skuteczną metodą „egzorcyzmu” takich „złych duchów”. Dlatego też zawsze powtarzam, że Biblię należy interpretować rozdziałami, a nie wyrywać pojedyncze zdania z kontekstu i czepiać się słów, które mogą zostać użyte na tysiąc sposobów, a których znaczenie w tamtych czasach mogło też być zupełnie inne.

  • Milicja

    Tak jak piszesz,Chrystus odnosi to do egzorcyzmów,czy jak zwie wypedzania demonów,tych ludzi którzy byli „poszkodowani”.Nie chodziło mi o wyrywanie tego z kontekstu w sensie:”tak jest jak ja to tłumacze i tak to trzeba rozumieć”.Po prostu nie wiedziałem do czego konkretnie się to odnosi.2 list Piotra podaje podobnie ale nawiązuje do juz nie duchów ale uczunków i pożądliwosci czlowieczej.
    Wiec na czym polega bład takiego człowieka?Przychodzi mi na mysl to co napisałes wcześniej,analogicznie iz przychodzą owe „zwierzęta” jeśli własciwe śpia najedzone.Byc moze chodzi o „nie zostawianie” owego jedzenia dla nich.I to ze ten najsilniejszy,pierwszy weżmie sie za wyżerkę.Uzupełnianie wszystkich elementów równomiernie,czemu ma słuzyć praca nad zwierciadłami duszy.
    Więc człowiek „wyzwolony” musi doprowadzic swoje elementy do równowagi,gdyz jesli będzie dalej funkcjonował,tak jak przed,bedzie dawał jedzenie lub zostawiał pozywkę dla elementu negatywnego
    Przypomina mi sie równierz powiedzenie Jezusa iż ten kto chce wejsc do czyjegos domu,nie może zwiazać pokonać i zabrać sprzety mocarzowi jeśli najpierw go nie przemoże i nie zwiąże.

    Dzięki za odpowiedż.Bede to trawił.

  • Milicja

    Tak sobie myślę;przyrównałem człowieka z jego elementami do radiomagnetofonu.Zapewne jest to ubogi przykład nie oddający jego pełnej natury.
    Antena -duch człowieka który powinien nawiazać łacznosć poprzez eter z falami,nadawanymi przez Boską radiostacje.
    Układy scalone i przetworniki prądu-powietrze które jest mediatorem i dozownikiem Boskiej energii.
    Zestaw głośników -jako woda,rodząca bezposrednio dżwiek
    Obudowa równierz z elementami chłodzącymi urządzenie-ziemia

    kaseta-jako przekaz nagrany,mogacy w ogóle nie miec nic wspólnego z pożadanymi falami eteru naszego radia,wytwór opini innych,uwarunkowania kulturowego,treści destrukcyjnych,jednostronnych.Niektórzy całe zycie odtwarzaja tylko kasete nie zdając sobie sprawy że mają antenę.

    1Niewłaściwe działanie w postaci nadpobudliwosci,zbytniej impulsywnosci,wybuchowosci.
    a)urzadzenie otrzymuje zbyt duży prąd na swoim wejsciu,w wyniku czego grzeja sie układy,nie radzą sobie ze zbyt duzym pradem w wyniku czego do głosnika dostaje się za duza jego dawka.Odbiornik ledwo to znosi i prawie sie pali wydając charczące dzwięki.
    Przyczyna:za dużo „ognia”,lub za mało rozbudowany układ scalony,mały glosnik.
    b)Prad w wejściu jest dobry,lecz układy scalone akumulują i podbijają go do takiego iz jego charakterystyka może przypominac wartości paralizatora albo gotować wode.(mysli,poglady,zdeformowane morale,wypaczona wizja świata.)Zbyt rozbudowany i niewłaściwie układ.(powietrze)
    c) Prad i uklad sa w porządku,lecz głośnik jest zbyt mały aby znieść nadawane przezeń pasmo.Znów charczy i prawie sie pali.ma za mało oporności lub mocy którą moze zniesć.(mało wody)

    Nie jest to wystarczajacy opis,który wyrazałby wszyskie możliwości chociażby tylko w jednej kwestii,lecz uzmysławia mi zaleznosci miedzy elementami.Mówiac wprost iż cecha np:impulsywnośc czy gniew nie koniecznie musi być bezpośrednią przyczyną ognia ale moze byc brakiem równowagi w wodzie,lub powietrzu.Czy dobrze myslę.
    Czy w wypadku sporzadzania swoich luster nalezy mysleć w ten sposób i dlatego jest to trudniejsze,bo wymaga dogłebnej analizy swojej osobowości?Czy po prostu cechy z góry są juz przypisane do pierwiastków,i nie należy poddawać się analizie w ten(„mój”)sposób?

  • Milicja

    Jak tłumaczyć biblijne opętanie przez demony?Czy to w ogóle jest prawda?Jesli tak,to czego jest to skutkiem?Może chodzi o wpływ negatywnych elementów z winy człowieka?Przyjmowanie niewłaściwych postaw i prowokowanie ich działania?

  • Bella

    W sumie, kiedy mi zimno myślę że stopniowo moje ciało się ogrzewa i tak się dzieje. Kiedy gorąco myślę o chłodzie. To jest według mnie siła perswazji jak i wmówieniu sobie czegoś.

    • jakzostacmagiem

      Ogrzewa się/schładza faktycznie, czy też zmienia się Twoje subiektywne odczucie temperatury? Jest duża różnica. Poza tym, czym jest ta cała siła perswazji? Z jakiego środka korzysta perswazja, aby zainicjować zmiany do jakich zmierza? Co się dzieje w człowieku, gdy one w końcu zachodzą? Na te pytania należy sobie najpierw odpowiedzieć, a potem bagatelizować.

  • Mati

    Czy uczyć się panować nad żywiołami trzeba koniecznie w kolejności:
    1. Ziemia
    2.Woda
    3.Powietrze
    4.Ogień
    Czy można zacząć od wody?

  • Inga

    Witam, czy mógłbyś streścić to co napisałeś? Nie dokońca rozumiem , co po kolei mam zrobić, a bardzo zależy mi , by opanować mój żywioł dokładnie, po kolei.

  • Inga

    Witam, jak właściwie wygląda panowanie nad żywiołem, kiedy już nad nim się zapanuje? Mogę wtedy sprawić np. że woda unosi się itp?

    • jakzostacmagiem

      Żywioły nie są tym samym, co ich fizyczne odpowiedniki – te drugie powstają w momencie interakcji wszystkich czterech żywiołów. Każdy z żywiołów ma swoje szczególne cechy, u ognia to np. dynamiczność, ciepło, suchość, ekspansywność i nad tymi wartościami adept uczy się panować, nie zaś fizycznymi zjawiskami, jakie one wywołują. Nie chcę przez to powiedzieć, że uniesienie wody nie jest możliwe (nie wiem, sam tego nie robiłem, ale może jest), lecz że aby wywołać takie zjawisko konieczne jest panowanie nad wszystkimi elementami, nie samą wodą, gdyż fizyczne H2O stanowi mieszankę wszystkich czterech elementów, z jedynie niewielką przewagą elementu wody, determinującą jej główne fizyczne cechy. Przy zastanawianiu się, co jest możliwe, najlepiej po prostu spojrzeć na to, jak elementy manifestują się w przyrodzie – na tym z kolei polega pierwsze ćwiczenie. Czy w naturze występuje zjawisko unoszenia się wody? Jak najbardziej, z tym że dzieje się to raczej z powodu ruchu wiatru (cechy elementu powietrza), który wywiera opór na jej powierzchnię, lub dzięki wysokiej temperaturze (cechy elementu ognia), która zamienia ją w parę i wypycha ku górze. Wszystko musi dziać się zgodnie z prawami planu, na jakim operujemy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: