Absolutne podstawy energetyki

Całość skopiowana z mojego starego posta. Lekko edytowana i poprawiona, aby zachować jak najlepszą jakość. „Energetyka” to pojęcie jakie stosuję, aby nazwać manipulację energią witalną. Nie ma to wiele wspólnego z energią elektryczną. Jeśli nazwa ci się nie podoba, to jest to tylko i wyłącznie twój problem. Uprzedzam, że artykuł oparty jest o model energetyczny, nie każdemu może to odpowiadać.

Podstawowe umiejętności do pracy z energią, których musisz się nauczyć:
1. Najpierw, dowiedz się, czym jest energia i jakie rodzaje energii rozróżniamy.
2. Następnie, naucz się wyczuwać własną energię, płynącą w twoim ciele.
3. Naucz się nią manipulować (nakierowywać i skupiać ją w danym miejscu w twoim ciele, nadawać jej kształt, charakter, intencje itp.).
4. Następnie naucz się wyczuwać własną energię wypływającą z twojego ciała.
5. Naucz się manipulować nią poza ciałem.
6. Naucz się widzieć/wyczuwać aury. – To zależy od tego, co będzie dla ciebie lepsze.
7. Naucz się medytować.

Podam teraz konkretne ćwiczenia. Zanim jednak zabierzesz się za praktykę, to przeczytaj całość.
Zaczynając od wyczuwania energii, muszę ci powiedzieć, że jest to trudniejsze niż manipulowanie nią. Umiejętność ta, czy jak bym ja to nazwał – wrażliwość, rośnie stopniowo wraz z praktyką magii, medytacji, reiki itd. Początek zawsze jest ciężki, więc się nie zniechęcaj.

Uważam, że tak jak w przypadku nauki magii, świadomego śnienia, czy różnych innych bajerów, powinnaś/ieneś prowadzić swój dziennik, w którym będziesz dokładnie opisywać swoje doświadczenia. Weź się za medytację. Tu masz link ze świetnym filmikiem, który uczy jak prawidłowo medytować: http://www.youtube.com/watch?v=ksLnbmSa6TM. Jeśli wolisz słowo pisane, to przeczytaj książkę „Vipassana”.

Medytuj regularnie, co najmniej raz dziennie. Wiadomo, że czasem coś wypadnie i nie ma na to czasu, ale staraj się przez pierwsze 3 tygodnie nie opuścić żadnego dnia. Oprócz praktyki medytacji polecam takie małe ćwiczenie:

1. Usiądź, lub połóż się wygodnie na plecach. Teoretycznie lepiej byłoby w pozycji siedzącej, ale według  mnie pozycja leżąca będzie lepsza na początek. Załóżmy więc, że będziesz leżeć. Wyprostuj nogi i ręce. Zwróć szczególną uwagę na wysokościowe położenie nóg i głowy (np. ja wolę mieć nogi wyżej głowy).
2. Rozluźnij się. Postaraj się uwolnić wszystkie mięśnie od napięć. By to zrobić wystarczy, że zwrócisz uwagę na daną część ciała, a natychmiastowo się rozluźni. Świadomość niesie rozluźnienie.
3. Wycisz myśli i skup się na swoim rozluźnionym już ciele. Zapomnij o tym co cię otacza i skup się wyłącznie „na sobie”. Powinno ci się udać poczuć, jak pulsuje w tobie krew. Pulsuje i daje znać jak przepełniona jest energią.

Teraz trochę o samej energii. Jest ona wszędzie. W całym otaczającym nas świecie. W każdym kamieniu, drzewie, zwierzęciu, człowieku, a nawet w powietrzu. Wszystko zbudowane jest z energii. Każdy atom tworzy wibrująca w nim energia.
Niektórzy mówią, że energii jest wiele, ale to bzdura. Energia jest jedna. Dzieli się jednak energie w celach doświadczalnych. Tak samo, jak można rozróżniać piasek, czyli: pochodzeniem (źródłem), gęstością, właściwościami.

Czyli:
– Piasek pochodzi z miejsca X, ma gęstość równą Y, jest zrobiony z pierwiastka Z, co daje mu określone właściwości.
– Energia pochodzi z miejsca X, ma gęstość równą Y, została obdarzona intencją Z, co daje jej określone właściwości.
Energie, jak i piasek, można rozróżniać jeszcze przez wzgląd na inne czynniki, ale te według mnie są najważniejsze na początek.

Przykładowo:
– Energia pochodzi ze sfery Wenus, ma gęstość równą materii astralnej, jest zrobiona głównie z elementu ognia, co daje jej właściwości ekspansywności i ciepła.

W powyższym przykładzie widać kilka okultystycznych pojęć. Nie przejmuj się, jeśli ich nie rozumiesz, wiedzę zdobywa się z czasem. Może ci w tym pomóc krótka charakterystyka elementów. Hermetyzm zakłada, że najwyższym pierwiastkiem jest Akasha, czyli kwintesencja zawierająca wszystko we wszystkim. Akasha manifestuje się we Wszechświecie poprzez dwa przeciwne bieguny: elektryczny i magnetyczny, tworząc energię witalną – fluid elektromagnetyczny. Dwa przeciwne fluidy mogą tworzyć różne kombinacje i w zależności od tego, który fluid dominuje, energia ma różne właściwości.

Gdy dominuje fluid elektryczny, energia przybiera właściwości ciepła, suchości i ekspansywności – wtedy mówimy o żywiole ognia.
Gdy dominuje fluid magnetyczny, energia przybiera właściwości wilgoci, zimna i kurczliwości – wtedy mówimy o żywiole wody.
Gdy fluid elektryczny i magnetyczny znajdują się w równowadze, powstaje atrybut mediacji, łączący w sobie ciepło i wilgoć – żywioł powietrza.
Gdy dzięki magnetycznemu kurczeniu się w „pustą przestrzeń” między elektrycznym i magnetycznym fluidem dołożymy więcej energii, spowolnione zostają jej wibracje i staje się ona gęstsza. Przybiera wtedy atrybuty zimna i suchości, tworząc atrybut ciężkości – tym jest żywioł ziemi.

Każda energia ma swoje właściwości i może być różnie odczuwana. Każdy odczuwać ją może inaczej, ale to nie ma znaczenia. Najważniejszy jest sam fakt odczuwania jej. To nieistotne, czy będziesz ją czuć jako ciepło, chłód, wibracje, ucisk, czy jakkolwiek inaczej. Później zaczniesz odróżniać obce energie i będziesz móc również wyczuć ich intencje, ale na ten moment skup się na samym odczuwaniu.

Sprawa druga – manipulacja energią. Najważniejsze, to umieć skupić energię i nadać jej intencję. By nakierować energię w odpowiednim kierunku, wyobraź sobie tę energię wewnątrz siebie. Następnie wizualizuj sobie, że energia ta zgodnie z twoją wolą przemieszcza się w obranym kierunku. Możesz też postarać się „popychać krew”. Staraj się poczuć jak płynie w twoim ciele. Na początek pozwól jej płynąć powoli. Wraz z praktyką prędkość poruszania się wzrośnie (zgodnie z twoją wolą).

Skupienie dużej ilości energii również można odczuwać różnie. Nie przywiązuj do tego szczególnej uwagi. Poruszyć energię jest dość łatwo, ale skupienie jej jest już nieco trudniejsze, bo wymaga dużo więcej koncentracji. Trzeba nie tylko wizualizować sobie wciąż napływającą do danego miejsca energię, ale jednocześnie zatrzymać ją w tamtym miejscu, by się nie ulotniła/rozprowadziła. Do kierowania energią mam dla ciebie jeszcze jedno ćwiczenie, które może ci się przydać. Mianowicie rytuał relaksacyjny D. M. Kraig’a z książki „Magija współczesna”.

1. Usiądź lub połóż się w miejscu, gdzie nic nie będzie rozpraszać twojej uwagi przez przynajmniej pięć minut. Wycisz telefon. Jeśli wybrałeś/aś pozycję siedzącą pamiętaj, aby twoje plecy pozostawały cały czas wyprostowane, a ramiona rozluźnione. Ważne, aby zarówno twoje ręce jak i nogi się nie krzyżowały. Zdejmij okulary lub soczewki kontaktowe. Kiedy poczujesz się wygodnie, zamknij oczy.
2. Wyobraź sobie złocistą kulę ciepłego światła wokół twoich stóp. Nawet jeśli nie widzisz kuli podczas wizualizacji, równie skuteczna będzie sama świadomość, że ona się tam znajduje. Przeważnie jednak praktykującym udaje się ją stworzyć. Kula złotego, ciepłego światła zawsze przynosi spokój i rozluźnienie. Gdziekolwiek się pojawia, rozpuszcza jakiekolwiek napięcia. Pozwól sobie poczuć jej obecność i działanie, kiedy otacza twoje stopy.
3. Pozwól teraz kuli wznieść się w górę przez nogi do tułowia. Daj jej badać swoje ramiona aż po koniuszki palców, swój kark oraz głowę do momentu, w którym będziesz całkowicie wypełniony/a ciepłym, złocistym blaskiem zupełnej relaksacji i spokoju. Wszelkie napięcie powinno zniknąć. Nie spiesz się.
4. Poświęć kilka chwil na obserwację swojego ciała. Jeżeli w którejś jego części pojawi się napięcie, pozwól kuli światła je rozpuścić. Z każdym oddechem rozluźniaj się coraz bardziej.
5. Pozostań w osiągniętym stanie wyciszenia przez kilka chwil. Pamiętaj, że jest on osiągalny za każdym razem, gdy zapragniesz przeprowadzić rytuał relaksacyjny. Jeżeli miewasz problemy ze snem spróbuj go przed położeniem się do łóżka. Pozostawaj w harmonii ze sobą.
6. Jeśli poczujesz, że jesteś gotów/owa do wyjścia ze stanu głębokiej relaksacji, w którym przebywasz, weź trzy głębokie wdechy, czując przy każdym, jak świeża energia życiowa przepływa przez całe twoje ciało. Niech cię wypełnia. Stań się w pełni świadom/a otaczającego cię świata.

Gdy już nauczysz się poruszać i skupiać własną energię wewnątrz siebie, możesz zacząć używać ją poza ciałem. Spróbuj uwolnić z siebie energię. Może (nie musi) temu towarzyszyć uczucie dreszczy. Zanim jednak zaczniesz posyłać ją gdziekolwiek, pora na naukę nadawania jej kształtu, intencji i charakteru. Energia jest bardzo plastyczna, dzięki czemu można z niej zrobić cokolwiek. Na początek proponuję coś prostego, jak np. kulę.

Ułóż luźno dwie dłonie blisko siebie tak, jak do modlitwy, ale nie składaj ich całkiem (zostaw między nimi miejsce na kulę, którą chcesz stworzyć). Skup w nich energię, a następnie powoli i stopniowo ją wypuść do wewnątrz przestrzeni między twymi dłońmi. Powinno dać się poczuć, jak energia z twoich dłoni przedostała się do wewnątrz stworzonej przez nie „klatki” (jeśli dobrze opanowałeś skupianie energii, dłonie nie muszą mieć ze sobą kontaktu fizycznego).

Gdy energia znajduje się już na miejscu, nadaj jej kształt. Poczuj jak według twojej woli formuje się w kulę. Z początku kula ta może przybierać nieco chmurkowaty kształt, ze względu na niską gęstość, ale w raz z praktyką nauczysz się zwiększyć jej gęstość tak, że będzie nieprzenikalna jak stal (oczywiście w przenośni). Zdolność zwiększenia gęstości przydać ci się może w przyszłości, przy budowaniu barier energetycznych.
Teraz pora na nadanie jej intencji. By nadać energii intencję najważniejsze jest mocne pragnienie. Skoro już poruszyłem sprawę barier, to posłużę się ich przykładem. Powiedzmy, że chcesz zbudować barierę, która ma za zadanie cię chronić. Musisz, tak jak opisałem powyżej, skupić odpowiednią ilość energii w odpowiednim miejscu, nadać jej dużą gęstość, a następnie „prosić” ją by cię chroniła. Musisz stwierdzić silną potrzebę, a następnie bardzo mocno chcieć tego, by cię chroniła. Jest to bardzo ważne, bo gdybyś np. chciał/a z niej stworzyć miecz, to nie wystarczyłby ostry kształt. Bez nadania mu intencji cięcia czegoś/kogoś, ten miecz byłby tępy. Skup się zatem na tym, co chcesz osiągnąć, i wyobraź sobie, że twój cel urzeczywistnia się wewnątrz zgromadzonej przez ciebie energii.

Po nauczeniu się tego wszystkiego i koniecznie po co najmniej 3 tygodniowej praktyce możesz zabrać się za wypuszczanie energii „hen wysoko”. Na tym etapie nie wystarczy umiejętność poruszania i skupiania energii. Umiejętność ta musi być tak rozwinięta, by energia z pomocą samej myśli od razu pakowała walizki i leciała w wyznaczonym przez ciebie kierunku. Polega to głównie na tym, by wypuścić z siebie znaczące ilości energii i „rozkazanie” jej udać się w odpowiednim kierunku. Dlaczego znaczące? Otóż, małe ilości energii mogłyby, że tak powiem – zabłądzić.

Teraz jeszcze mała wskazówka odnośnie oddychania. Jest to bardzo ważne i ściśle powiązane z kontrolą energii. Teraz napiszę, jakie akcje oddechowe powinno się wykonywać, przy poszczególnych przemieszczeniach energii.

Wznoszenie energii w górę – wdech.
Spływanie energii w dół – wydech.
Wchłanianie energii – wdech.
Wypuszczanie energii – wydech.

Oddychanie dostosowane do poruszania energią w różnych kierunkach (prawo, lewo, prosto, w tył – niezależnie pod jakim kątem) jest różne w przypadku, gdy kierujemy energią wewnątrz, lub poza ciałem (w tym momencie mam na myśli ciało w pojęciu fizyki, jako obiekt, w którym gromadzimy energię). Wewnątrz ciała poruszamy energią wdychając powietrze, a poza ciałem wydychając je.

Jeśli to opanowałeś, to brawo. Możesz teraz zrobić z energią nieograniczenie wiele rzeczy. We wszystkich późniejszych praktykach ezoterycznych (i nie tylko) przydadzą się te umiejętności.
Na zakończenie jeszcze dodam, że pracując z energią dobrze jest umieć widzieć/wyczuwać aury. Przez praktykę medytacji i manipulacji energią powinno to się u ciebie rozwinąć samoistnie, ale jeśli jednak nie, to tutaj znajdziesz instrukcje: www.astraldynamics.pl/upload/Trening_widzenia_aury.pdf
To, czy lepiej będziesz widzieć fizycznie, czy mentalnie zależy już tylko od twoich ukrytych talentów oraz doczesnych zdolności. Jeśli masz rozwiniętą empatię, to lepiej będzie ci widzieć mentalnie, natomiast fizycznie w przypadku, gdy jesteś wzrokowcem.

Widzieć aury możesz uczyć się w trakcie tych wszystkich ćwiczeń, niezależnie od tego, na jakim etapie jesteś. Sądzę jednak, że ćwiczenia, które podałem ci powyżej są wystarczająco czasochłonne, więc widzenie aur zostaw sobie może lepiej na koniec.

Ostrzeżenie: Od ćwiczeń manipulacji energią mogą wystąpić zmęczenie i zaburzenia równowagi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: